
KOCHANIE NIE BIJ MISIA
Coraz więcej kobiet bije swoich i nie swoich mężczyzn. Biją gazetą, książką kucharską lub Harlekinem, patelnią, żelazkiem, wazonem, obrazem, lampą, pasem, sznurem od żelazka, czy po prostu pięścią. Dźgają - igłą, szydełkiem, nożem, szpikulcem do lodu, pilniczkiem do paznokci, widłami. Walą - młotkiem, tłuczkiem do mięsa, rondlem, wałkiem do ciasta, siekierą, donicą. Duszą - dłońmi, poduszką, szalem, sznurem do prania, torebką po zakupach. Gniotą - w imadle, tną szczypcami do paznokci, przypalają ogniem, topią w wodzie, drapią paznokciami, rżną rozbitą butelką lub pękniętym lustereczkiem.
Gdy wpadną w szał atakują i niszczą męskie jestestwo czym popadnie. Z powodów zupełnie błahych jak : kwadrans spóźnienia do domu po pracy i z kwiatami nie w kolor blezerka. Ważniejszych - bo zupę za słoną ugotował, bobasa źle przebrał, kurzy nie wytarł i źle uprał kolory. Poważnych - bo wciąż niepodobny do Lindy i w dalszym ciągu nie tańczy jak Maserak, bo ona przeżywa szybko orgazm, a on nigdy nie zdanża. Extremalnych - bo Zośka nie pracuje i lepiej od niej wygląda, Hanka pracuje, ale w reklamie i dlatego lepiej wygląda od Zoski, Zuza ma więcej dzieci, a Baśka ma mniej, jej wszystkie przyjaciółki już mają kochanka, a ona jeszcze nie i to oczywiście wszystko jego wielka, wielka wina.
Kartoteki policyjne codziennie wzbogacają się o nowe narzędzia tortur użyte przez kobietę w celu załatwienia jakiejś zupełnie nowej sprawy z mężczyzną. Słaba płeć już nie istnieje - co najwyżej słabsza, ale już nie zawsze damska. 84% pobitych kobiet trafia ze skargą na policję - pobity mężczyzna najczęściej trafia do baru, a potem do przyjaciela, gdzie nierzadko dostaje jeszcze lanie od jego kobiety za to, że jej chłopu daje zły przykład swoją obitą mordą. Na policję ma odwagę się zgłosić niewielu mężczyzn - najpewniej ze wstydu, ale też ze strachu przed zemstą oprawcy. Na policji zresztą coraz więcej pracujących ( czyli fachowo bijących ) kobiet - może to jednak nie wstyd, tylko realny strach przed solidarnymi jajnikami powstrzymuje pokiereszownych przez kobitki facetów przed złożeniem na nich doniesienia ?
Uważam przeto, że czas najwyższy zmodernizować przysiegę małżeńską w obydwu wydaniach - cywilnej i kościelnej. Wstępujący w związek małżeński winni poporzysiąc sobie wzajemnie poza: wiernością, uczciwością i że aż do śmierci, także: nieużywanie siły fizycznej we wszelkiej możliwej postaci mogącej doprowadzić drugą stronę aż do zejścia.
W imieniu coraz częściej bitych mężczyzn apeluję - zróbmy coś wreszcie by po polskich ulicach, osiedlach i wsiach nie niósł się dramatyczny męski szloch i zbolałe ujadanie - " kochanie nie bij swojego misia... "
polski spirit


Komentarze
Pokaż komentarze