
GORZAŁA, KIEŁBASA I GŁÓDŹ
Janusz Palikot zorganizował dzisiajdemonstrację pod siedzibą metropolity gdańskiego – arcybiskupa, generała, doktora Sławoja Leszka Głódzia, w Wojsku Polskim znanego pod swojską ksywką - Flaszka. Demonstranci przynieśli Głodziowi pod Pałac Biskupi - Polish Baby Food wraz z solidną zagrychą w postaci dobrze uwedzonej kiełbasy. Niestety tym razem Ekscelencja wyjątkowo do biesiady się nie przyłączyła, a szkoda, bowłaśniena tym trudnym polu zaliczyła największe życiowe sukcesy. To onw samolocie do Katyniaschlał ekumenicznie prezydenta Kwaśniewskiego przez co ten na Cmentarzu Polskich Oficerów zaczął ostro cierpieć na zespół przeciążeniowy goleni zakłócający poważnie równowagę fizyczną, moralną i polityczną.
Inne używane w publicystyce określenia Głodzia to: moczymorda, człowiek rubaszny, ludyczny charakter, intrygant, władczy arogant, chciwiec, obleśny zboczeniec, amator kwaśnych jabłek, obłudny karierowicz, cyniczny kabotyn. Już na początku kariery, przepraszam, posługi Panu Bogu, Głódź zadziwiał parafian w Szadułowie dobrze wyszkolonym psem przynoszącym mu w pysku na plebanię gazety z kiosku. Potem było Ekscelencji jeszcze lepiej. Jako kapelan Wojska Polskiego wsławił się ciagłymi polowaniami na komunistów w czasie oficjalnych bankietów w Pałacu Prezydenckim Aleksandra Kwaśniewskiego. Z flaszką w dłoni Ekscelencja ganiała ukrywających się przed nim po kątach VIPów SLDowskich próbującprzy pomocy wzmocnionej polskiej wody święconejnawracać ich na jedynie słuszną polską wiarę . W świetnej formie, nie używając prawie wcale szarych komórek przeżył kilkunastu szefów obrony, którym zwykł dawać do całowania generalsko – biskupią łapę. Do odmowy składania homagium przyznała się tylko Danuta Waniek. Generałowie z pezetperowskim rodowodem biegali gęsto i często za Głodziem z rączkami złożonymi do modlitwy i oczętami wzniesionymi ku niebu licząc, nie zawsze słusznie, na odkupienie komuszych win.
To w domu Głódzia zawiązano w 2005 roku koalicję PISu, LPRu i Samoobrony w obecności ojca chrzestnego Tadzia Rydzyka. W czasie kapelanowania Ekscelencja oskarżana była m.inn o branie łapówek za oficerskie szlify i różnorodnych danin od dowódców różnego szczebla. Nie lubili pozostawać z nim sam na sam młodzi, przystojni żołnierze Żandarmerii Wojskowej. Gdy przyjeżdżał do Szpitala Wojskowego w Warszawie pielęgniarki w panice opuszczały odwiedzane przez nigo oddziały, bo zawsze podchmielony biskup - generał lubił wkładać im łapy głęboko pod fartuszki.
Wojsku pozostawił po sobie Modlitewnik i Śpiewnik Żołnierski, a w nim we wstępie jakże wzruszające i mądre słowa: “ Bracie Żołnierzu, opuszczając rodzinny dom, przed pójściem do wojska, żegnała Cię Twoja matka znakiem Krzyża Świętego. Być może zabrałeś swoją pierwszokomunijną książeczkę do nabożeństwa. Dziś dajemy Ci do ręki Twój własny modlitewnik i Śpiewnik żołnierski, który na czas służby i po jej zakończeniu będzie Przyjacielem i Drogowskazem Życia.” Zalecane przez Głódzia do śpiewania przez żołnierza polskiego piosenki to m.inn: Beata, Żółty jesienny liść, My Cyganie, no i oczywiście jakże by inaczej - Biały Miś. Odchodząc z posługi wojskowej Ekscelencja nie zapomniała pobrać do łapy z państwowej kasyodprawę w kwocie ćwierć miliona złotych, oraz emeryturę w kwocie 12.000 miesięcznie.
Co było przyczyną powołania do świętego stanu kapłańskiego tego niezwykłego hierarchy mierzącego znacznie wyżej nad obecny etat metropolity gdańskiego ? Otóż w 1963 roku Sąd skazał go na rok pozbawienia wolności z zawieszeniem na 5 lat za powieszenie wraz z kolegami plakatu w ogólniaku, na którym państwowy orzeł miał na głowie młot, a pod szyją sierp. Bez matury, dzielnego Sławoja przyjęto wyłącznie do Seminarium Duchownego w Białymstoku. I tak to się zaczęła jego wierna posługa Bogu i Ojczyźnie.
A jak ona wygląda, poza aktywnym wspieraniem państwowego monopolu alkoholowego, niech świadczą własne słowa Ekscelencji:
1. źle pojmowana zasada neutralności państwa stanowić może mocny oręż do stworzenia państwa antyreligijnego, rugowania Bożych Znaków z instytucji życia Narodu, odsuwania tego co polskie, co święte, co nasze w półmrok nowych katakumb
2. Bogu dzięki, od wczoraj mamy rząd zgody narodowej ( PIS,LPR,Samoobrona -przyp. moje),chociaż do tej zgody jeszcze daleko. Bo jeżeli dzis słyszymy wyrażenia straszne, ubliżające z ust posłów, polityków, którzy mówią tak na prawo ina lewo : moherowe berety, ubliżając słuchaczom Radia Maryja, obywatelom pełnoprawnym Najaśniejszej Rzeczypospolitej
3. mamy dość podważania dobrego imienia abp. Stanisława Wielgosza, a także innych biskupów i kapłanów stających się ofiarą medialnej inkwizycji
4. polska szkoła nie jest niczyja. Szkoła jest nasza. I Polska nie jest niczyja. Polska jest nasza
5. Radio Maryja ma prawo do własnej oceny i oglądu spraw Polski i świata
6. w wyborach katolik musi wybierać ludzi dziesięciu przykazań. Takich ludzi kościół pomoże wam wskazać, bo takiewskazanie to nie jest polityka, tylko konkret pracy i odpowiedzialności dla dobra lokalnej wspólnoty
7. expose premiera ( Donalda Tuska – przyp.moje) mówiło o harmonii społecznej, o spokoju. Takie wypowiedzi rodza niepotrzebne turbulencje społeczne, polityczne, kościelne.
8. Naród oczekuje narodowego pomnika, godnego pomnika w godnym miejscu w stolicy. Trzeba uciekać od pokusy niechęci budowania etosu Lecha Kaczyńskiego. Można zastanowić się nad jakimś mauzoleum ( przed Pałacem Prezydenckim – przyp.moje) umieszczonym w ziemi, może być pomnik w szerszej formie
9. Prezydent Najasniejszej Rzeczypospolitej Lech Kaczyński na drodze swej prezydenckiej służby napotkał wiele niegodziwości, często nikczemnych ocen.
Podobna niegodziwość dotknęła dzisiaj także Ekscelencję. Najgorsze, że tyle wódy i zagrychy się zmarnowało - a może trzeba byłoto wszystkozostawić Flaszce pod drzwiami ? Nie sądzę by pod tym adresem padło to łupem bezdomnych psów... Ja jednak wierzę w Ekscelencję.

polski spirit


Komentarze
Pokaż komentarze