
ZŁY, CZYLI DOBRY NIUS.
Świat interpretowany przez polskie media coraz bardziej różni się od świata realnego. Nie otrzymujemy już jego obrazu, tylkozaplanowane w redakcjachjego wizje. Media kontestują i opisują świat kierując się wyłącznie egocentrycznym interesem i nie wahają się w tym celu wykorzystywać politycznych i społecznych problemów. Dla większości Polaków już od dawna największym marzeniem jest polityczne uspokojenie i przestrzeganie status quo przez siły decydujące o kulturze i poziomie polskiego dnia powszedniego. Dla mediów stagnacja i spokój, to nudy w eterze oznaczające ich szybką jak światło śmierć. Media jak corrida potrzebują krwi. Kain zabijający Abla to wzorcowy zły, czyli bardzo dobry nius. Media cynicznie nawołują polityków do zaniechania agresji i obniżenia temperatury sporów, a następnie robią wszystko, aby Broń Boże nigdy do tego nie doszło.
Proszę pokazać mi jeden program red. Rymanowskiego w tvn, w której redaktor choćby starał się tworzyć pozory prowadzenia zaproszonych przez niego rozmówców do mikroconsensusu. Do studia zaprasza on nie tych, którzy mają coś mądrego na zadany temat do powiedzenia, tylko adwersarzy skaczących sobie do oczuna sam swój widok. Rola Rymanowskiego i jemu podobnych to umiejętne dolewanie benzyny do ognia i posypywanie solą świeżych ran. Ulubiony tekst Rymanowskiego to szczucie w stylu : '' słyszał pan/pani co pani/pan przed chwilą powiedział/a i co pan/pani na to... ??? Jego ostatnie słowa giną zazwyczaj w trzasku łamanych kości, jęku wydzieranych na żywca trzewi i stuku wypadających zębów. W takich chwilach Rymanowski et consortes są szczerze zachwyceni kunsztem swojego rzemiosła dziennikarskiego, mają niezachwiane poczucie dobrze wypełnianej misji społeczno - politycznej i bez sztucznej skromności wystawiają chciwe poklasku łapy po Wiktory, Telekamery i tysiące innych grzechotek. Że o grubej kasie z gwiazdorskich kontraktów nie wspomnę.
Dziennikarze majązapisanew laptopach wytresowane przez siebie pary współczesnych gladiatorów medialnych. Wystarczy je zaprosić i frajda gotowa. Wymienię kilka takich par: Niesiołowski z Giżyńskim, Kutz z Migalskim, Pitera z Kempą, Romaszewski z Czumą, Jakubiak z Muchą, Brudziński z Palikotem, Nitras z Kurskim, Bielan z Gowinem, Błaszczak z Halickim, Cymański z Nowakiem, Kopacz ze Szczypińską, Celiński z Czarneckim, Nałęcz ze Staniszkis... i mógłbym tak jeszcze parę godzin. Pogotowie ratunkowe i zakład pogrzebowy w czasie ich ''debat '' powinny zawsze czuwać na miejscu. To samo dotyczy zapraszanych do studia dziennikarzy. Z góry przecież bardzo dobrze wiadomo co to się będzie wesołego wyprawiało, gdy posadzi się Semkę na przeciw Stasińskiego, Pośpieszalskiego z Passentem, Paradowską z Isakowiczem, Rolickiego z Terlikowskim, Wildstaina z Blumstainem itd.
Mediom nie jest potrzebna Polska stabilna tylko Polska igrzysk. Igrzysk o wszystko i o byle co. Grunt, żeby walka toczyła się w strugach potu, krwi i łez. Bo podobno publiczność to uwielbia. Tymczasem do Szkła Kontaktowego dzwoni coraz więcej mlodszych i starszych osób prawie płaczących z powodu ciągłej nerwicy politycznej, kłótni narodowej, stresów społecznych, coraz powszechniejszych w życiu codziennym: szantażu, kłamstwa, obrazy, urazy, podłości, zawiści i wszędobylskiego chamstwa. Wszelakoż redaktor Miecugow zakochany w swojej bełkotliwej mowie wcale nie ukrywa satysfakcji z takiego stanu rzeczy i z niekłamanym zadowoleniem lakonicznie konstatuje - '' a o czym to niby mielibyśmy mówić w tej audycji, gdyby nie taka właśnie sytuacja...ha,ha,ha ''.
Media doprowadziły do perfekcji sztukę szczucia jednego na drugiego i wszystkich na wszystkich - kiedyś chociaż w wakacje panował sezon ogórkowy pozwalający wytchnąć od tego typu dziennikarstwa. Dzisiaj o nawet najmniejszej przerwie nie ma mowy. Media tylko czekają na jakąś katastrofę, powódź, huragan, karambol, pożar, pobite i wyrzucone z X piętra dziecko, że o krwawej wojnie nie wspomnę. Do klasyki przejdą wywiady przeprowadzane z powodzianami przez super modnie ubrane i zrobione na błysk młode reporterki tvn, zadające szczere do bólu pytanie rodzinie stojącej na gruzach swojego domu: '' proszę powiedzieć, co państwo czujecie patrząc teraz na stracony dorobek całego życia, myśląc o utopionych zwierzętach, porwanym przez wezbraną rzekę samochodzie, zniszczonych zasiewach i braku perspektyw na szybką poprawę losu państwa rodziny ? ''.
Na nic się zda narzekanie na polityków, jeżeli Polacy nie zabiorą się wpierw za naprawę manipulujących nimi mediów. Jeżeli to nie nastąpi na nic się również zdadzą jakiekolwiek zmiany w politycznych konfiguracjach przy różnorodnych wyborach. Media i tak skłócą każdego z każdym, byleby show na polskim Titanicu trwał aż do końca.
Wolność to nie jest prawo robienia tego co się chce i jak się chce. Należy jak najszybciej wprowadzić prawo skutecznie zapobiegające, a w razie potrzeby także penalizujące wykorzystywanie przez dziennikarzy wolności prasy do siania nienawiści, upowszechniania chamstwa, kłamstwa i złego obyczaju politycznego. Skutecznym orężem tej walki mogą być bardzo surowe sankcje finansowe, a w szczególnych przypadkach także indywidualne sankcje karne ferowane przez demokratyczne, niezawisłe i fachowe w dziedzinie mediów i praw autorskich Sądy.
Media muszą jak najszybciej przestać być nietykalną świętą krową której ze wszystkimi wolno wszystko i wszędzie. Muszą one zacząć realnie i szybko odpowiadać za własne słowa jak każdy obywatel bezlitośnie i bezwzględnie karany za świadomie uczynione zło, uznane przez ustawodawstwo polskie za wykroczenie lub przestępstwo. Inaczej po wiek wieków będziemy żyli w społeczeństwo skonfliktowanym, agresywnym, nieuznającym żadnych autorytetów i stanowiącym wyłącznie naturalną pożywkę dla świetnie prosperujących w gospodarce wolnorynkowej mediów. Żadne szkiełko, także kontaktowe nie może być szkłem ochronnym mediów przed słusznymi postulatami widzów.
W założeniu miało być tak, że to media są dla nas, a nie my dla mediów, Miały nas one uczciwie i obiektywnie informować, a nie urabiać dla swoich potrzeb i ambicji. Media nie mogą być kolejnym państwem w państwie. Pełniąc funkcję czwartej władzy muszą ją sprawować w naszym imieniu i dla naszego dobra i jak każda władza pozostawać pod kontrolą najwyższego suwerena, czyli narodu. Jeżeli nawet dzisiaj wygląda to trochę inaczej, to najwyższy czas by w relacji media - naród, pilot do regulacji wrócił na właściwą stronę szkła kontaktowego.
polski spirit


Komentarze
Pokaż komentarze (1)