polski spirit polski spirit
268
BLOG

KUŹWA, WRÓBEL

polski spirit polski spirit Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

 

 

 

KUŹWA JAKO NEGATYWNY ELEMENT OCENNY WRÓBLA.

 

      

       Pewna niezwykła Xiężna ( której raz jeszcze kłaniam się do ziemi ), walcząca równie szlachetnie, co uważnie o czystość mowy polskiej pod wszystko mówiącym szyldem - Grammar Nazi, przypomniała mi dzisiaj porcelanowe powiedzenie wielkiego Aktora, Profesora i Humanisty – Kazimierza Rudzkiego, o ''rzeczywistości, która nas coraz bardziej otacza''. Z Profesorem, którego miałem honor znać osobiście, w pełni się zgadzam. Z dnia na dzień, w polskiej rzeczywistości,wrażliwymludziom robi się coraz bardziej ciasno i duszno. Cierniami wbijającymi się boleśnie w umysł, są kolejne cytaty z życia umysłowego PIS-u. Wyją od nich z bólu nawet portrety na banknotach !

 

       Dzisiaj, z impetem dwóch byków na viagrze forte, zaszarżowała na politycznej scenie, pisowska egeria Wróbel, cała w bolszewickiej czerwieni. Pobudzony ponad miarę, tą źle się niektórym kojarzącą barwą poseł Węgrzyn, stposponował koleżankę, trochę bardziej restauracyjnym niż parlamentarnym zdaniem : ''o kuźwa, ale się dzisiaj ubrała''. Poprzez nagłośnienie, słowa te wydostały się na i tak już nie najświeższe polityczne powietrze. W PIS-ie natychmiast ogłoszono alarm jądrowy - Platforma niegodziwym słowem chciała zabić Wróbla. Skandal. Crimen laesse maiestatis ! Wczoraj cały PIS bez najmniejszego skrępowania tarzał się ze śmiechu, gdy Kaczyński, rzężąc jak stary diesel, porównał łysego Kamińskiego do ''jakiegoś tam Ukraińca czy Kozaka''. Nikogo z kaczyńskiej ferajny, ani to nie zawstydziło, ani nawet lekko nie zasromało.

 

       Jednak prawdziwie śmiesznie zrobiło się, dopiero gdy Wróbel zaczął ćwierkać. Jak zwykle bardzo dużo i głupio. Dowiedzieliśmy się zatem, że posłowi Węgrzynowi ''nie chodziło wcale o kolor jej marynarki ( chyba garsonki ? ), tylko o odpersonalizowanie jej, w celu jej łatwiejszego zniszczenia, co jest najpodlejszym sposobem rozmowy z antagonistą politycznym. Słowo kuźwa jest niewątpliwie negatywnym elementem ocennym ( Wróbla ). Sprawdziłam w słowniku języka polskiego, jak bardzo to słowo jest nieeleganckie, użyte w stosunku do kobiety''. W stosunku do kobiety pewnie tak, ale nie to jest tutaj najważniejsze. W słowniku języka polskiego Państwowego Wydawnictwa Naukowego hasło ''kuźwa'' w ogóle nie występuje. Pewnie Wróbel sprawdzał w swoim podręcznym, jakże często przez nią cytowanym, słowniku ulicznego slangu. Tam jest owszem wymienione, jako przerywnik zdaniowy i łagodniejsza forma słowa ''kurwa''. To zaś, jako legalny fragment polszczyzny jest szczegółowo opisane w cytowanym przeze mnie słowniku naukowym.Wróblowi na pewno przydałby się bardzo Grammar Nazi i to z jakimś oddziałem ( Xiężnej nie ośmieliłbym się do niej fatygować... ).

 

       Otóż, aby słowo ''kuźwa'' miało zdolność obrażenia nawet Wróbla ( zwłaszcza jako kobiety ), poseł Wegrzyn musiałby gdzie indziej postawić przecinek w swoim zdaniu. Mały przecinek, a tyle może jak widać namieszać w wielkiej polityce. Zamiast powiedzieć, jak to był uczynił : ''o kuźwa, ale się dzisiaj ubrała '', musiałby powiedzieć : ''o, (ale ) kuźwa się dzisiaj ubrała''. I co fakt to fakt.

 

       Wróbel nie lubi być obrażany, ale sam lubi bezkarnie obrażać. Zagadnięty o wczorajsze zdarzenie Kaczyński – Kamiński, bez najmniejszego zająknięcia stwierdził, że prezes ''uczynił normalny opis rzeczywistości, będący nie opisem człowieka, ale wyłącznie jego wyglądu. Gdybyśmy zatrzymali się na płaszczyźnie analizy, to widzenie w tym opisie czegoś niestosownego i obraźliwego byłoby wyłącznie subiektywną interpretacją''. Nie wiem jak się czuje człowiek ''zatrzymany na płaszczyźnie analizy'', ale wiem dobrze, jak poważnie destrukcyjne są skutki zatrzymania się rozpędzonego Wróbla wagi ciężkiej na solidnej drewnianej ścianie domku...tej bez dziury wlotowej dla ptaka... Oj, bardzo bardzo długo boli głowa i to nie tylko ta mała, ale także tak wielka i pusta jak Wróbla, który jako skarb narodowy, powinien być na wszelki wypadek trzymany na codzień w dobrze strzeżonym sejfie.

 

       Gdy myślałem, że na dzisiaj to już koniec myślowo - językowych podłości, w telewizji pojawiła się Jakubiak - ile razy ją widzę, jak Katon Starszy powtarzam na wszelki wypadek : '' ceterum censeo, Carthaginem esse delendam...'' Bez najmniejszej litości dobiła mnie bystrym stwierdzeniem : ''Palikot jest niepoważnym szołem (sic !!!) i jego nazwiska nie powinno się w ogóle wymieniać''. Oniemiałem. Zupełnie jak w ruskim dowcipie : ''show, show i ...paszoł won...''

 

I wtedy zrobiło mi się znowu jeszcze trochę ciaśniej...

 

polski spirit

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości