polski spirit polski spirit
711
BLOG

DUBIENIECKI DO KACZYŃSKIEGO

polski spirit polski spirit Rozmaitości Obserwuj notkę 16

 

DUBIENIECKI DO KACZYŃSKIEGO

 

 

       Dlaczego Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Korupcji kojarzy mi się z mężem mecenas Marty Kaczyńskiej – mecenasem Marcinem Dubienieckim ? Na pewno nie dlatego, że jej przeciwdziała. Nie dlatego również, że jako zięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego pisał do niego wnioski o ułaskawienia więźniów ( w/g jego słów około 50 ). Nawet nie dlatego, że jeden z osadzonych zażądał od niego zwrotu 26.000 zł.za nieskuteczną usługę. Dubieniecki twierdzi, że miał napisać jedynie wniosek za który tyle się u niego należy i szlus. Więzień twierdzi, że płacił Dubienieckiemu ( aż tyle ) nie za kartkę papieru, którą każda inna papuga wysmaruje już za 1000 zł, ale za wyjście na wolność. Skoro dalej garuje pod celą - forsa do zwrotu.

 

       Na moje skojarzenie nie miała również wpływu opinia jednego z najwybitniejszych polskich prawników, członka Naczelnej Rady Adwokackiej – prof. Piotra Kruszyńskiego, który jednoznacznie stwierdził, że : ''Przygotowywanie wniosku, gdy osobą decydującą o ułaskawieniu jest teść Dubienieckiego, jest ewidentnie sprzeczne z etyką zawodu adwokata.'' W sprawie toczy się formalne postępowanie Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku, mogącą pozbawić Dubienieckiego prawa wykonywania zawodu.

 

       Nie sugerowałem się również faktem, że w 2009 roku Dubieniecki miał namawiać jednego z wielkopolskich komorników do przejęcia 5 milionów zł. ściągniętych z wrocławskiego SKOK-u, wpłacenia 3,5 miliona na konto kancelarii Tomasza T., 750.000 na konto kancelarii jego ojca, i 750.000 na konto Roberta Draby, który do 2008 roku kierował kancelarią prezydenta Lecha Kaczyńskiego. ABW przeszukała w tej sprawie kancelarię Dubienieckich i potwierdziła, że chodzi o wyprowadzenie z kasy SKOK kwoty 12 milionów zł. Dubienieccy zaprzeczyli faktowi przeszukania, co spowodowało ponowne potwierdzenie przeszukania przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu. Sprawa w toku.

 

       To co skierowało dzisiaj moje myśli ku zacnemu familiantowi Kaczyńskich, to jego komentarz do tych wszystkich oskarżeń, zwłaszcza kierowania do teścia wniosków o ułaskawienia : ''Mając teścia prezydenta mógłbym tylko sprzątać ulice, żebym był ok...'' Otóż wydaje mi się, że słowa te świadczą o skorumpowanej duszy i umyśle Dubienieckiego ( o kieszeni nie wspominam ). Czyż bowiem młody adwokat, w naszej demokratycznej i pięknie rozwijającej się ojczyźnie, istotnie nie może uprawiać 1000 innych uczciwych zawodów, nie związanych z własnym teściem ( przy okazji prezydentem kraju ) ? Zaryzykuję twierdzenie, że mógłby on uprawiać etycznie nawet swój wyuczony zawód, zajmując się na przykład obsługą prawną domów dziecka, czy schronisk dla bezdomnych zwierząt. Być może nie jeździłby wtedy na wstępie zawodowej kariery od razu najnowszym Porsche ( ponoć jednak kupionym przez żonę z odszkodowania za śmierć jej rodziców ), ale jaką chlubą byłby wtedy dla swojej żony i jej rodziny.

 

       Teść Dubienieckiego nie jest już polskim prezydentem. Jestem ciekaw, zwłaszcza w tym dniu, czy jego kancelaria w dalszym ciągu specjalizuje się w pisaniu wniosków o ułaskawienie, teraz już do innego prezydenta, czy też był to jednak tylko sporadyczny interes wyłącznie rodzinny...?

 

 

polski spirit

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Rozmaitości