polski spirit polski spirit
690
BLOG

KACZYŃSKI W DROBNYCH KAWAŁKACH

polski spirit polski spirit Rozmaitości Obserwuj notkę 64

 

 

 

KACZYŃSKI W DROBNYCH KAWAŁKACH

 

 

       Jarosław Kaczyński poskarżył się dziennikarzowi amerykańskiego tygodnika Newsweek, iż w przypadku pojawienia się na Śląsku może on ''zostać wysadzony w powietrze na drobne kawałki''. Niestety mieszkańcy Śląska ( i reszty Polski ) nie mogą w związku z tą niebywałą groźbą spokojnie odetchnąć. Prezes, ochraniany za naszą kasę przez 16 komandosów uzbrojonych w ostrą broń palną, na Śląsk jednak pojedzie. Pojedzie zresztą w całą Polskę...Ludzie, nie bądźcie tacy naiwni - straszenie prezesa takimi atrakcjami na nic się zda. Kaczyński i tak was odwiedzi.

 

        Prezes coraz szybciej popada w demencję i w związku z tym, w tempie ostrej biegunki ogłasza coraz większe głupoty, majacę w sobie power wystarczający zrobienia... burzy w szklance wody ! Sądzę, że Kaczyński przeszedł już granicę psychicznego stanu wegetatywnego. ZZ Zbyszek Ziobro ( ZAWSZE ZERRRO ) i Jacek Kurski dobrze pilnują, żeby prezes już nigdy nie odróżnił papu od kaku. Jakby Jarosław Kaczyński był choć trochę jeszcze przytomny i działała mu samokontrola, nie gadałby aż takich głupot amerykańskiemu dziennikarzowi. Nie powiedziałby w autoryzowanym wywiadzie, że można zostać wysadzonym w powietrze na drobne kawałki. Można ewentualnie polecieć do góry w drobnych kawałkach. A w ogóle, komu mogłoby zależeć by Kaczyński fruwał w całości lub drobnych kawałkach nad Śląskiem, lub inną częścia Polski ? Aż strach pytać. Odpowiedź mogłaby niepotrzebnie zasugerować światu nasze szczególne barbarzyństwo... Sądzę, że Kaczyński podobnymi rewelacjami dla amerykańskiej prasy, sam siebie chce wysadzić trochę ponad poziom gleby, na której bezradnie leży, macha kończynkami i cienko kwiczy. Bo w dalszej części wywiadu jest równie ciekawie : ''Rosjanie zręcznie to rozegrali. Znaleźli słaby punkt Tuska. On natychmiast przyjął w Smoleńsku kondolencje i publicznie uścisnął się z Putinem. Ustawił się w pozycji w której będzie musiał wziąć na własne barki wszystkie winy Rosjan.''

 

       Po prostu bomba, mogaca rzeczywiście rozerwać człowieka na drobne kawałki ! Od kiedy to przyjęcie kondolencji oznacza automatyczne przyjęcie na siebie wszystkich win ( je ) składającego ? Po katastrofie smoleńskiej kondolencje złożyły nam wszystkie kraje świata. Od potężnych USA, Chin i Watykanu po skromne Wyspy Dziewicze. Czy to oznacza, że przejęliśmy na siebie wszystkie winy tych państw ? Przypominam Kaczyńskiemu, że ( jednak ) przyjął kondolencje od Tuska i Komorowskiego. Czy zdaje zatem sobie sprawę, że teraz to on jest depozytariuszem wszystkich win Rosjan ? Tak właśnie działa zaraza. Lech Kaczyński w czasie swojej prezydentury również składał kondolencje różnym światowym przywódcom. Czy za każdym razem automatycznie wypróżniał kosz z polskimi ( i jego osobistymi ) winami ? Trzeba mieć nadzieję, że jednak tak. Że to taka uniwersalna, świecka dyplomatyczna tradycja. Ześle na ciebie Opatrzność nieszczęście powodzi, tajfunu, cholery/dżumy, wielkiej katastrofy, czy innego kataklizmu, to jeszcze świat składający ( tobie nieszczęśnikowi ) kondolencje, wywali ci na łeb cały magazyn własnych win. Bardzo ciekawa metoda pozbywania się własnych grzechów i śmieci zalegających narodowe sumienie. Dobrze, że dzięki Kaczyńskiemu i Newsweekowi dowie się o niej teraz cały świat.

 

       Widać, że scenariusze spotkań, po odejściu z PIS-u Najważniejszej Polski, piszą Kaczyńskiemu coraz większe partyjne debile, bo to co on serwuje jest na poziomie ''leśnego dziadka''. Dzisiaj na spotkaniu z pisowską młodzieżą z wdziękiem pierwszej naiwnej zadał jej jakże istotne i mądre pytanie: ''A lubicie kochani Tuska ? Wierzycie mu ? A sala jak w przedszkolu, zgodnym chórem ( na polecenie ustawiacza reakcji): ''nieeeeee !'' Identyczne pytania zadają małym dzieciom, aktorzy w czasie spektakli Teatru Lalek : ''A lubicie dzieci złą Babę Jagę co zjadła Jasia i Małgosię ?'' A cały teatr milusińskich oczywiście zgodnym chórem: ''nieeeeee, zabić podłą k.... !''

 

        Wczoraj w czasie sabatu miłośników Lecha Kaczyńskiego w Jachrance, prezes oświadczył: ''W Katyniu właśnie Lech Kaczyński chciał przekazać Polakom kilka prawd najbardziej zasadniczych dla narodowego bytu i samopoczucia. Że racje nie są złożone po równo, że rację mają ci co walczą o wolność''. Zamulony psychotropami prezes zapomniał, że kancelaria ś.p.prezydenta upubliczniła treść jego niedoszłego przemówienia ''katyńskiego''. Nie było tam słowa o narodowym ''samopoczuciu'' i enigmatycznym rozkładzie racji. Bo niby dlaczego prezydent miałby o wewnętrznych sprawach kraju przemawić akurat na rosyjskiej ziemi i to w 70 rocznicę mordu katyńskiego ? Totalny absurd ! Tak samo następne stwierdzenie prezesa : ''Rola prezydenta Lecha Kaczyńskiego podobna jest do roli wielkich polityków okresu porozbiorowego''. To już czysty debilizm ! Lecha Kaczyńskiego od biedy możnaby przyrównywać do innych znanych postaci historycznych, jak choćby Nerona, który nie wahał się spalić ojczystego Rzymu. Ale z całą pewnością nie do polskich polityków starających się po I wojnie światowej mozolnie sklejać w jedną całość porozbiorowe części. Braci Kaczyńskich o wiele spraw można posądzać i podejrzewać, ale zawsze jednak związanych z dzieleniem, lub rozwalaniem, a nie z klejeniem rozbitych porcelanowych filiżanek politycznych. To przecież natchnione, urodzone buldożery, spychacze i tarany. Nikt, nawet generał Jaruzelski w stanie wojennym, nie podzielił równie skutecznie polskiego społeczeństwa na wrogie obozy jak oni dwaj. Politykom porozbiorowym ( oczywiście nie wszystkim ) udało się z 3 różnych społeczeństw, po 123 latach niewoli, utworzyć ponownie jedno państwo. Kaczyńskim udało się jedno społeczeństwo podzielić na 2 nienawidzące się grupy i kilkanaście wzajemnie zwalczających się podgrup. Są niekwestionowanymi, największymi społecznymi destruktorami w nowożytnej historii Polski, a nawet Europy.

 

       Jak na jeden dzień spora dawka politycznych bredni. Jedną warto zapamiętać Kaczyńskiemu aż do jego śmierci. Gdy przyjdzie czas przyjmowania kondolencji po nim, pamiętając jego genialną teorię przerzucania win, nie odmawiałbym jednak przyjmowania słów pociechy dla narodu polskiego. Wierzę, że przy tej okazji będą one składane wyjątkowo szczerze. A nawet w razie jakiejś zagranicznej wrzutki, per saldo, ta wyjątkowa okazja na pewno i tak sowicie się Polsce opłaci...

 

 

polski spirit

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (64)

Inne tematy w dziale Rozmaitości