
'' DIRTY'' BRUDZIŃSKI
W czasie kilkunastominutowego występu Brudzińskiego w programie Moniki Olejnik zdążył on zaprezentować w studio : echolochię, echopraksję, ecie – pecie, efekciarstwo, efemerycznośc, efronetrię, egocentryzm, egofonię, egoizm, egoteizm, egotyzm, egzaltację, egzasperację, egzorcyzmy, egzotykę, egzystencjalizm, ejakulację, eklektyzm, ekscentryzm, ekshibicjonizm, eksklamację, egzekucję, ekskluzję, eksluzywność, ekrecję, ekspansjonizm, eksplozywność, ekspresjonizm, ekstatyzm, eksterioryzację, ekstraspekcję, ekstrawagancję, ekstrawertyzm, ekstremalność, ekstremizm, ekwilibrystykę, ekwiwokację, elitaryzm, elityzm, emantyzm, emancypację, emocjonalność, emotywizm, empatię, encyklopedyzm, enokwizm, endogenność, endokrynność, energochłonność, energotwórczość, enigmatyczność, entropię, entuzjazm, entymematyzm, enuncjacje, enurezję, epanolipolozę, epanalepsę, epatowanie, epigonizm, epifrazę, epikureizm, epilepsję, epimorfozę, epizodyzm, erekcję, ergocentryzm, erotomanię, erupcję, erzace, esencjonizm, eskalację, eteryczność, etykietowanie, eufemizację, euforię, eunuchoidyzm.
Cały ten jazz by przekonać nas, że Lech Kaczyński (już) za życia był świętym. Jarosław Kaczyński to Przedwieczny Bóg Bogów. Premier Cameron obrzydliwy sklerotyk i kłamca. Premier Tusk podły moskiewski pachołek. Prezydent Komorowski ohydny oszczerca i cynik. Premier Putin krwawy morderca. Minister Kopacz bezwzględna cmentarna hiena. A Polska - dziadowskie państwo.
Odpowiem Brudzińskiemu wyjątkowo elegancko : szambiarski wtrysk w twój plugawy pysk, popaprany ścierwojadzie ( proszę nie cenzurować – wszystkie słowa pobrane ze słownika poprawnej polszczyzny ). Z takim zafajdanym menelem nie można rozmawiać inaczej. Z moralną padliną i szambojadem trzeba w jej stylu. Jeżeli Tusk z Komorowskim są dla tegowyłachanego śmieciacynicznymi frajerami, to chyba tylko dlatego, że zaraz po programie nie posłali go za ciężką obrazę Ojczyzny i jej konstytucyjnych władz, na rakowiecki dołek . Patriotyczni więźniowie, których tam też nie brakuje, wycwelowaliby tę zgniłą łachudrę na glanc, robiąc jej z dupy i paszczy zmierzch średniowiecza, renesansu, a nawet późnego rokoka. Po tym fasonowaniu nie ośmieliłby się zaropiały penis ponownie obrazić Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Nazwisko Brudziński jest w istocie przestrogą przed nim. Brudziński brudzi, kala, i zeszmaca. Infekuje jak prątek, tryper, HIV, dżuma, kiła i cholera razem wzięte. Jest w stanie zakazić sobą nie tylko zlewnię szamba, lecz nawet stajnię Augiasza.
Polko/ Polaku – gdy go spotkasz, nie wahaj się plunąć mu w łajdacki pysk. Uczciwy Polak nie toleruje bowiem szkalowania Ojczyzny. Dla porządnych obywateli jej godność od zawsze była sprawę kardynalną. ''Crimen laesae maiestatis'' już w starożytnym Rzymie karane było wyłącznie śmiercią. WPolsce nawet śmiercią kwalifikowaną : spaleniem na stosie, rozerwaniem końmi, wbiciem na pal, łamaniem kołem. Na parszywego wszarza Brudzińskiego szkoda wyprowadzać konie ze stajni, ścinać solidne drzewo, szczerbić kośćmi koło, a nawet zużyć do podpałki ćwierć zapałki. Wystarczy go, jak kompanijną gnidę( ober von Nogaya ) w filmie C.K. Dezerterzy, zanurzyć w szambie miejskiej latryny, by tam, każdy Polak mógł zdrowo wypróżnić się na tę obmierzłą kanalię.

polski spirit


Komentarze
Pokaż komentarze (82)