polski spirit polski spirit
816
BLOG

SMOLEŃSK : ILE POWIESZ, SAM SIĘ DOWIESZ

polski spirit polski spirit Rozmaitości Obserwuj notkę 80

 

 

 

ILE POWIESZ, SAM SIĘ DOWIESZ

 

 

        Pisowscy ''intelektualiści'' dwoją się i troją, by jak najszybciej wywietrzyć wczorajsze makabryczne rewelacje prezesa w sprawie nieznanego ( mu ) ciała w rosyjskiej ''prezydenckiej'' trumnie. Ex- szef prezydenckiej kancelarii,( dzisiaj zaledwie burmistrz Pragi – Północ i to na krótkiej smyczy koalicji PO – SLD ) – Jacek Sasin, oraz ex- pałacowa szara eminencja – Elżbieta Jakubiak, zgodnie zaręczyli, że w przybyłej ze Smoleńska trumnie na pewno były zwłoki Lecha Kaczyńskiego. Prezes ich nie rozpoznał pod wpływem traumy, co jest absolutnie możliwe. Ponadto, zwłoki zmieniły swój ''biologiczny'' wygląd pod wpływem ich sekcji, oraz upływu czasu. Obydwoje odmówili jednoznacznej odpowiedzi na niezwykle istotne pytania: kto wydał zgodę na otwarcie zaplombowanych ''rosyjskich'' trumien, w jakim trybie odbyło się przełożenie zwłok prezydenckiej pary do nowych trumien i czy została sporządzona z tych czynności dokumentacja ? Jak naiwne i chyba głupawe dzieci zasłaniają się delikatnością materii i zrozumiałą intymnością podejmowanych w tej sprawie działań. Uroczystości pogrzebowe prezydenckiej pary to nie są żadne nieskromne czynności wymagające schowania przed wzrokiem publicznym. Ci sami , którzy nie chcą powiedzieć Polakom całej prawdy na ten temat, żądają jednoczesnie jej ujawnienia od innych, także obcych państw.

 

       Albo, albo. Szczerość za szczerość. Jeżeli Kaczyński chce wszystko wiedzieć, to wszystko co wie,też musi powiedzieć. Prawda o tym, kto został pochowany na Wawelu, jest częścią całości prawdy o katastrofie smoleńskiej. Tajemne przekładanie zwłok prezydenckiej pary i powstałe w ich trakcie wątpliwości z identyfikacją ciał, również. Jedna tajemnica uzasadnia i usprawiedliwia inną. Albo dowiemy się całej prawdy, albo skończmy już te podchody i zamknijmy ostatecznie temat smoleńskiej katastrofy. Uznajmy, że samolot rozbił się, bo nie powinien w tych warunkach lądować. A lądował dlatego, bo prezydent tego nie zabronił. A dlaczego nie zabronił i dlaczego nie udało się wylądować ? Widać Bóg tak chciał. I na tym koniec. Ale jeśli Kaczyński chce poznać odpowiedzi na te i sto jeszcze innych pytań, to niech sam odpowiada na pytania stawiane jemu i ówczesnym funkcjonariuszom prezydenckiego pałacu.

 

       Dlaczego Jarosław Kaczyński tak szybko, zaraz po identyfikacji zwłok ''uciekł'' ze wszystkimi towarzyszącymi mu osobami do Polski ? Dlaczego ani on, ani choćby jego przedstawiciel, nie uczestniczył w Smoleńsku w sekcji zwłok prezydenta, złożeniu jego ciała do trumny, zaplombowaniu i transporcie jej do Polski ? Dlaczego zaistniała konieczność przełożenia w Warszawie zwłok pary prezydenckiej do nowych trumien ? Czy zostały o tym powiadomione władze państwowe i czy wyraziły na to zgodę ? Czy na otwarcie zaplombowanych trumien wyraził zgodę nadzorujący śledztwo Prokurator ? Czy uczestniczył we wszystkich czynnościach, sporządzając z nich stosowny protokół załączony do akt śledztwa ? Kto i jakie miał problemy z identyfikacją zwłok prezydenckiej pary ? Czy Prokurator określił prekluzyjny tryb ich wyjaśnienia – np.badania DNA ? Czy istnieje formalne potwierdzenie złożenia zwłok pary prezydenckiej do nowych trumien ? Czy zostały z nim zapoznane władze państwowe i kościelne ? Jeżeli tak, to skąd wczorajsze wątpliwości Kaczyńskiego i jego pełnomocnika – mec. Rogalskiego ? Jeżeli nie, to co formalnie zrobił Kaczyński, aby zbadać szczątki przywiezione ze Smoleńska jako ciało prezydenta i dlaczego dopuścił do ich pogrzebu przed pełnym wyjaśnieniem tej sprawy ? Czy istnieje możliwość, że polski prezydent nie został pochowany na Wawelu ? Jeśli tak, to gdzie może znajdować się jego ciało i czy ktoś go poszukuje ?

 

       To tylko część pytań dotyczących wielce konfidencjonalnej wymiany trumien w pałacu prezydenckim. Pełne instrumentarium w tej sprawie pozostaje oczywiście wyłącznie w rękach polskich i rosyjskich prokuratów prowadzących dwa niezależne śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Opinia publiczna powinna zostać również szczegółowo poinformowana o trybie ustalenia miejsca pochówku prezydenckiej pary na Wawelu. Kto z kim prowadził negocjacje w tej sprawie i jak one przebiegały ? Czy uczestniczyły w nich władze państwowe ? Czy był plan równoczesnego pochowania na Wawelu ostatniego polskiego Prezydenta na Uchodźtwie – Ryszarda Kaczorowskiego ? Jakie stanowisko w sprawie pochówku prezydenckiej pary w przedsionku krypty Józefa Piłsudskiego wyraziła Jego Rodzina ? Czy kardynał Dziwisz został poinformowany przez Jarosława Kaczyńskiego o swoich watpliwościach co do ciała jego ''brata'' ? Jeśli nie to dlaczego ? Jeśli tak, to dlaczego kardynał dopuścił do pochówku przed wykluczeniem jakichkolwiek wątpliwości ?

 

       Mam nadzieję, że Kaczyński jak najszybciej udzieli wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie te pytania i nie będzie konieczności zwracania się w tej sprawie z prośbą o pilną interwencję do USA, Rosji i Parlamentu Europejskiego. Że nie trzeba będzie powoływać specjalnej komisji międzynarodowej, oraz zespołu poselskiego.

 

       Jarosławie Kaczyński – pokaż, że nie masz nic do ukrycia. Powiedz całą prawdę, a będziesz miał formalne i moralne prawo żądania wyjaśnień na interesujące Ciebie tematy od innych. Niech za sprawą Twojej rzetelności i szczerości zatriumfuje wreszcie prawo i sprawiedliwość. Chociaż ten jeden raz.

 

 

polski spirit

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (80)

Inne tematy w dziale Rozmaitości