ezekiel ezekiel
59
BLOG

Garść statystyk dotyczących zjeżdżania po równi pochyłej

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 85

 

Rodzina jest ostoją tradycji. Bez rodziny się sieje i ukorzenia zgnilizna i wstępujemy na drogę prowadzącą ku równi pochyłej. Wartości właściwie mogą być przekazywane tylko i wyłącznie w najmniejszej komórce spolłecznej. Poza nią tylko nihilizm, hedonizm, metal, kawa i strzykawa. Aby prześledzić, że właśnie tak, a nie inaczej sprawy się mają trzeba rzucić okiem na kilka statystyk.
 
            Pierwszą z nich niech będzie statystyka zabójstw. W rodzinie popełnia się ich około 30 %. Tak przynajmniej było do roku 2004, dalej nie chciało mi się szukać. Należy również zwrócić uwagę na to, że najwięcej zabójstw popełnianych jest w okresie świątecznym. Rodzina wnet staje się Bogiem silna. Statystyki ilości zabójstw wskazują na trend spadkowy. Dziwnym to jest, ponieważ znienawidzony postęp powinien popychać ludzkość ku coraz to większemu zezwierzęceniu, czego reminiscencje możnaby dostrzegać w rosnącej liczbie aktów intencjonalnego skrócenia czyjegoś życia. Tymczasem liczba ta spada od 2001 roku. Możliwe, że jest to jakoś przyczynowo związane z wzrastającą ilością rozwodów. Niegdyś sprawę niesnasek małżeńskich załatwiano w sposób bardziej tradycyjny. Zamiast rozwodu – nóż w aortę, jak śpiewał Kuba Sienkiewicz. Należy również zwrócić uwagę, że apogeum ilości morderstw skorelowane jest z apogeum „wierności” katolików, czyli liczbą osób głęboko wierzących. Warto zwrócić uwagę na liczbę wiernych.
      

          Zezwierzęcenie obyczajów dostrzegalne przez konserwatystów nie znajduje potwierdzenia w faktach. Dziwne jest to, że oni opierają się rzeczywistości. Bajdurzenie o spadaniu w otchłanie nie znajduje potwierdzania w rzeczywistości i pozostaje jedynie bajdurzeniem.

ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (85)

Inne tematy w dziale Polityka