Afera hazardowa wskrzesiła Rywinlandię. Bynajmniej nie dlatego, że sprawa jest równie poważna, co ta sprzed kilku lat. Z tego co mi wiadomo, Sobiesiak, który ponoć nie pamiętał, na kampanię jakiej partii wpłacał, wpłacił na kampanię PO. Była to zawrotna suma kilkunastu tysięcy zł. Jak do tej pory, podpierając się przepisem z ustawy o CBA*, nie ma raczej mowy o korupcji, a o prostackim załatwiactwie pośród wierchuszki polskiej klasy średniej: Mira, Grzesia, Rysia i Zbyszka. Jeżeli miałaby to być korupcja, to z jaką „nienależną korzyścią” mielibyśmy do czynienia? Z wódeczką? Wedle dostępnych danych (tudzież mi znanych) sprawa jest po prostu – i o zgrozo - emanacją polskiego sposobu załatwiania spraw. Grzesiek pomajstruje i będzie ok. Dlaczego więc Rywinlandia?
Rywinlandia wróciła, ponieważ afera hazardowa znowu do mainstreamu przyciągnęła partię kryzysu – PiS, które poza sytuacjami kryzysowymi (czy też wirtual-kryzysowymi) nie ma możliwości przebicia się przez szklany sufit dwudziestu kilku procent poparcia. Ta partia z kolei każe nam sądzić, że żyjemy pod ciągłym ostrzałem, ciągle musimy mieć się na bacznośi, bo Zły nie śpi. Ucieleśnieniem produkowanej przez jej język przestrzeni jest właśnie owa "Rywinlandia" - bardziej wymyślona niż, prawdziwa.
Afera hazadrowa przywiała również kryzysowych publicystów. Kryzys – bardziej wirtualny, niż realny - przyciągnął Zybertowicza, a do Salonu Joannę Lichocką, której nie było widać tutaj od dobrych 2 lat. Kryzys – bardziej będący domeną infotainment, niż info – przywiał Zbigniewa Ziobrę i pogodził go z Jarosławem Kaczyńskim. Żegnaj spokojna postpolityczna wirtualności PO. Witaj permanentny, wirtualny kryzysie PiSu i kryzysowych publicystów.
*Korupcją, w rozumieniu ustawy, jest obiecywanie, proponowanie, wręczanie,żądanie, przyjmowanie przez jakąkolwiek osobę, bezpośrednio lub pośrednio,jakiejkolwiek nienależnej korzyści majątkowej, osobistej lub innej, dla niej samejlub jakiejkolwiek innej osoby, lub przyjmowanie propozycji lub obietnicy takichkorzyści w zamian za działanie lub zaniechanie działania w wykonywaniu funkcji publicznej lub w toku działalności gospodarczej




Komentarze
Pokaż komentarze (15)