Obył się konkursi rozlosowano tostery oraz fiaty 126 p. Wiadomo, że Salon24 zaludniany jest przez creme de la creme, najuczciwszych intelektualnie bloggerów we wszechświecie. Wystarczy choćby spojrzeć na sam peleton. Uczciwy intelektualnie FYM, który zbanował mnie kiedy raz jedyny chciałem coś skomentować u niego na blogu. Zapewne jest to przejaw mądrości etapu: komunistami naród się przejadł przez ostatnie 60 lat i nieuczciwością byłoby ich goszczenie na blogach. Inny Wielki Uczciwy intelektualnie: Łukasz Warzecha, wpadając w moralne oburzenie, które mu się czasem przytrafia, tnie wszystkich, którzy uważają, że stawianie jakichkolwiek etycznych drogowskazów nie przystoi komuś, kto… no, wiadomo. Uczciwa intelektualnie Kataryna ściga wszystkie afery. Nie raz zatrzęsła nasza bloggerka PiSowskim światkiem. Żartuję. W PiSie, podobnie jak na Salonie24 są sami uczciwi*.
Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.
Nowości od blogera




Komentarze
Pokaż komentarze (37)