We wczorajszym wpisie Jakub Kumoch dołożył dziennikarskiej staranności, aby sprawę wrocławskiego buntu młodzieży przeciw obecności krzyży w klasach przedstawić w sposób jak najbardziej obiektywny. Jak wiadomo kwestię nagłośniła, nie żadna inna, ale właśnie Gazeta Wyborcza. Kumoch dokonawszy riserczu doszedł do wniosku, że Wyborcza po raz kolejny manipulowała swoimi czytelnikami. Zgooglował nazwisko inicjatorki protestu, Zuzanny Niemier a na jednym z portali społecznościowych dostrzegł informację, że pozostaje ona w związku z Mariuszem Agnosiewiczem, spiritus movens portalu Racjonalista.pl i Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Następnie w ramach pogłębionej analizy zadzwonił do Agnosiewicza. Ten powiedział mu, że nie ma nic wspólnego z akcją sprzeciwu wobec braku rozdziału kościoła i państwa. Nie zrobiła tego jednak Wyborcza. Gazeta śmiała przedstawić bunt uczniów nie ukazując ich powiązań i nie zaglądając im do łóżek.
Związki Miemier ze środowiskiem racjonalistów są istotne, ponieważ potwierdzają prawicowy mit szarej sieci. Sam fakt przynależności do organizacji i pozostawania w związku z jej szefem budzi jakąś nieufność. To nie byli jacyś tam licealiści. To byli CI licealiści (licealistka), która PRZYNALEŻY. Jakby jej przynależność w jakikolwiek sposób miało wpływ na uczciwość jej intencji. Czy Agnosiewicze jej, za przeproszeniem zapłacił? Czy ją zmusił? Z riserczu Kumocha wynika, że nie. Ale sam jej związek jest istotny odnotowania; to jest istota szarej sieci. Nic nie dzieje się bez jakiejś brudnej przyczyny, bez jakiejś inspiracji – jeśli nie bezpośredniej to choćby pośredniej. Uczciwy protest mógłby się odbyć tylko wtedy, kiedy uczniowie nie tylko nie byliby związani z żadną organizacją, ale nawet nie mieli zdania na temat rozdziału kościoła i państwa. Prawdziwa uczciwość w takiej optyce to uczciwość niewiedzy i przypadku. Taka uczciwość wyłania się z sytuacji. Ot nagle grupa uczniów w mig sobie coś uświadomiła i z czystymi sercami przystąpiła do akcji nie będąc wcześniej zaangażowana w żadne podobne przedsięwzięcia i nie stojąc po żadnej ze stron. Jeżeli natomiast było inaczej, to było nieuczciwie. I tą nieuczciwość powinna Wyborcza obnażyć wchodząc do łóżka maturzystce.
Warto przy tym zauważyć, że społeczność racjonalistów została określona (nie przez Kumocha, przynajmniej nie wprost) jako środowisko skrajne. Z całą pewnością podobna wypowiedź padła w komentarzach. W Polsce (?) ten kto deklaruje się jako racjonalista ten uchodzi za odszczepieńca – radykała. Racjonalizm jest wrogiem zdrowego rozsądku – miary wszechrzeczy.
Swoją drogą uważam, że Jakub Kumoch nie dochował zasad rzetelności w swoim wpisie. Bo kto do groma powiesił te krzyże w wrocławskiej szkole? I z kim ten ktoś sypiał?




Komentarze
Pokaż komentarze (24)