Od kilku tygodni na jaw wychodzą kolejne skandale pedofilskie, które miały miejsce w łonie kościoła katolickiego. Cywilizacja śmierci najwidoczniej dość silnie zakorzeniła się w medialnym światku, ponieważ do wykorzystywania dochodziło wiele lat temu (a zapewne i dochodzi nadal), natomiast w mainstreamie informacje te pojawiały się raczej z rzadka. Nie wszędzie jednak cywilizacja życia oddała pola. W Polsce jej przyczółkiem z pewnością jest Rzeczpospolita.
O tekście Pawła Lisickiego pisał już w tym miejscu Wojciech Sadurski. Właściwie to temu ostatniemu zawdzięczam zapoznanie się z artykułem redaktora Rzeczpospolitej. Mi również, podobnie jak profesorowi, do gustu przypadł ostatni akapit, w którym Lisicki stwierdza, że atak na kościół nie jest spowodowany troską o osoby molestowane. Rzeczywiście być może jest tak jak pisze redaktor. Przecież właściwie pedofile czają się również w szkołach, a najczęściej chyba w domach, w gloryfikowanych przez prawicę rodzinach. Poza tym wydaje się, że istnieją istotniejsze problemy ludzkości, a choćby codzienna śmierć 30 tysięcy ludzi z powodu głodu i chorób nim spowodowanych.
Sposób myślenia przedstawiony przez Pawła Lisickiego każe mi jednak zadać pewne pytanie, które nasuwa się po zapoznaniu się z tak przenikliwą analizą. Mógłbym ostatecznie przyznać rację redaktorowi, że nie kieruje mediami współczucie do ofiar molestowania, a przynajmniej nie tylko ono. Ale czy redaktorom Rzepy w ich lustracyjnej pasji chodzi głównie o ofiary zdradzających? Bo przecież najwięcej zdrad, jak mniemam, ma miejsce w rodzinach. Poza tym dziennie z głodu na świecie umiera 30 tysięcy ludzi.





Komentarze
Pokaż komentarze (52)