ezekiel ezekiel
18
BLOG

Premier po stronie ZOMO

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 0

"Nie może być zasady, że z jednymi przestępcami premier rozmawia, a innych poprzez odpowiednie służby wsadza do więzienia"  W ten oto sposób Prezes Rady Ministrów wypowiedział się o strajkujących pielęgniarkach. Bodajże w "sygnałach dnia" wyraził się na temat formy protestu tymi słowami: "Nie zjedzenie kolacji to jeszcze nie głódówka. Jakby nie jadły 2-3 dni, to wtedy tak". Jolanta Szczypińska przedwczoraj targowała się z pielęgniarkami na temat ustępstw jakie może uzyskać w zamian za dostarczone protestującym majtket i podpasek. Telefony w Urzędzie są zagłuszane. Premier na propozycję mediacji, w tym Janusza Kochanowskiego, powiedział wczoraj, że "z osobami prywatnymi rozmawiać nie będzie". Dzsiaj chyba jego stanowisko delikatnie mięknie.

Kaczyński podpierając się mitem "Solidarności" zachowuje się w sposób w jaki zachowywał się aparat partyjny wobec niego w latach 80tych. Arogancja, przemoc i lekceważenie. Kaczyński nie rozumie kilku spraw. Po pierwsze Solidarność nie była wymierzona przeciw złemu monarsze, w nadziei, że przyjdze dobry. Premierowi zdaje się, że jest właśnie tym dobrym królem. Nie zdaje sobie sprawy, że państwo nie jest jego własnością, a społeczeństwo to nie poddanymi. Po drugie nie wszystko co jest przeciwko niemu skierowane, jest polityczne w jego rozumieniu. Kaczyński podchodzi do polityki w iście schmittowski sposób. Według premiera polityczni są tylko przyjaciele i wrogowie. Przyjaciółmi są wasale, a wrogami "układ". Oczywiście jeśli się jest przeciwko premierowi, to zachodzi mechanizm sprzężenia zwrotnego, i nawet jeśli do bycia układem się nie poczuwaliśmy, to premier nas tam z całą pewnością uszereguje. Po trzecie pękł mit solidarnego państwa. Państwa tak niesolidarnego jak dzisiaj nie było już bardzo dawno temu. Swoje dobre decyzje PIS natychmiast przykrywa arogancją i butą. Premier stanał po stronie ZOMO i bardzo mu się tam podoba.

ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka