ezekiel ezekiel
39
BLOG

Piąty koniec świata w tym roku

ezekiel ezekiel Polityka Obserwuj notkę 5

Sezon ogórkowy przerwany po raz kolejny! U naszych bram niecierpliwi się już kolejna apokalipsa, która ziejąc wzbogaconym uranem zabierze nas wszystkich do piachu. Zanim jednak to się stanie promieniowanie wypali nam oczy, a na naszych ciałach wyrosną dodatkowe kończyny, płetwy i głowy. W tym roku sezonowe ogórki będą ważyły po dwie tony i na złość antykomunistom przybiorą czerwoną barwę! Oto spełniają się przepowiednie Nostradamusów, Inktów, zwolenników przebiegunownia Matki Ziemi, a jej znakiem widzialnym i wyczuwalnym jest wielka, śmiercionośna, mutogenna, świecąca radioaktywna chmura, która właśnie ponoć wydostała się ze słoweńskiej elektrowni jądrowej. Zbliża się koniec! Serwisy radiowe przerywają audycję, aby podać tą śmiertelnie podniecającą informację. Spieszą się czym prędzej; lada chwila możliwe, że nie będzie nikomu dane cokolwiek wykrztusić z gardła, ponieważ usta radiowców zarosną błoną, a zamiast płuc pojawią się skrzela, które doprowadzą do rychłej śmierci przez uduszenie w nieprzyjaznym środowisku. Lepiej dla nich! Oto nadchodzi dzień sądu! Nie ma litości! Pochłaniajmy kilogramy rzeżuchy, aby zapewnić naszym organizmom niezbędny podczas tej tragedii jod! 

           Kochamy to! Uwielbiamy! Po stu pięćdziesięciu latach od „krążącego nad Europą widma komunizmu” krąży widmo Frankensteina. Apokaliptyczna wyobraźnia zblazowanych pożeraczy telewizyjnej papki wywołuje przyjemno-nieprzyjemne dreszcze na ich plecach. Wreszcie coś się dzieje! Ale czy na pewno? 

           Jeśli kliknie się w wielki krzyczący internetowy tytuł „Awaria elektrowni atomowej”, jeśli skupi się na tym, co jest napisane w artykule, dowiedzieć się można, że właściwie nie dzieje się nic szczególnego. System chłodzenia w jednym z reaktorów zawiódł, więc jest on bezpiecznie wygaszany. Nie stwierdzono natomiast wycieku substancji promieniotwórczych. UE została postawiona na nogi, ponieważ takie są procedury. Media stawiają nas na nogi, bo takie są zwyczaje i nasze wymagania. 

           Wiek XIX był dla Freuda wiekiem histerii. Wiek XX był wiekiem depresji. Wiek XXI jest wiekiem lęku. Radioaktywna chmura jest sublimacją naszych obaw, niewiedzy i ignorancji. Wybuchające średnio raz na 3 miesiące apokalipsy są nam potrzebne. Soczewkują one to, co już widzieliśmy w jednym lub drugim filmie. Są wielką repetą z klasycznych tytułów katastroficznych. Potrzebujemy katastrof, tak jak znudzone społeczeństwo fin de sielce potrzebowało wojny.  

          Jutro odwołana zostanie kolejna apokalipsa. Znudzone rzesze couch potatos zapomną o niej podobnie jak zapominają po 5 minutach o reklamach, które przed chwilą obejrzeli. Zasną przed telewizorami i będą śnić o tym jak w czasach armagedonu, niczym Bruce Willis zbawiają świat, aż obudzi ich „marchewkę czy kupiłeś”. Ale kto wie… Może się mylę. Może właśnie nadchodzi apokalipsa i wszystkim nam wyrosną płetwy.

ezekiel
O mnie ezekiel

Interesuję się wszystkim, więc na niczym się nie znam. Na moim blogu można w komentarzach rzucać mięsem. Jeśli jednak ktoś się na to decyduje musi się liczyć z faktem, że mięsem może dostać. Nie cenzuruję nikogo. Nie donoszę administratorom o naruszeniu regulaminu. Jeśli ktoś dostrzeże w jakimś poście kwantyfikator "Polacy-katolicy" i poczuje się dotknięty wydźwiękiem tekstu zapewne skieruje swoje oczy na opis chcąc z niego zadrwić. Korzystając z okazji skierowanego tu wzroku wyjaśniam, że kwantyfikator taki jest skrótem myślowym. Nie znaczy tyle co "wszyscy Polacy-katolicy", tylko ich większość. O ile oczywiście zgodzimy się, że grupy społeczne różnią się między sobą pewnymi cechami. A chyba się różnią, ponieważ na jakiejś podstawie potrafimy je wyróżnić. "Polacy-katolicy" to tylko egzemplifikacja. Dotyczy to wszystkich kwantyfikatorów znajdujących się w postach. Odczuwam pewien dyskomfort, gdy zwracam się do osób starszych wiekiem, lub naukowym tytułem per "Ty" nie tłumacząc dlaczego tak robię. Tu jest miejsce na wyjaśnienia. Jestem zwolennikiem stosowania netykiety, której jedna z zasad mówi, że zwracanie się w Internecie do kogoś w ten sposób jest w dobrym tonie i w pewien sposób zrównuje, czy też egalitaryzuje rozmowę. Nie jestem jednak doktrynerem, jeżeli ktoś sobie tego nie życzy w każdej chwili mogę zaprzestać tego procederu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka