Przerzucałem, jadąc pociągiem, ostatnie wydanie Gazety Polskiej. Jak zwykle pośmiałem się, pozżymałem czytając P. Lisiewicza. Później już kartkowałem "tygodnik, szybszy niż dziennik". Moja uwagę zwróciła notka o zakładaniu klubów Gazety Polskiej. A dokładnie adres elektroniczny redaktora naczelnego tego organu Tomasza S. Otóż brzmi on (cytuję z pamięci) "mariaantonina5@interia.pl".
Hm...zawsze mi się wydawało, że podszywanie się pod nieletnie dziewczynki w internecie jest podejrzane. Pewnie dla prokuratorów nie jest to zajęcie, ale przyznacie, że to dziwne zachowanie?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)