pismak pismak
13
BLOG

Imperium kontratakuje

pismak pismak Polityka Obserwuj notkę 0

 

Trudno wyłowić temat, któremu chwilę warto poświęcić. Nie ze względu na "sezon ogórkowy", a wprost przeciwnie: klęskę urodzaju. Stąd pochylę się nad jednym z njusów, które w tej powodzi przemkną niezauważone.

Otóż przeciekawą informację sprzedał dzisiaj mediom były prokurator, były wychwalany świadek sprzed komisji ORLENowskiej, niejaki A. Czyżewski. Według jego relacji na przeddzień przesłynnego przesłuchania w Hamburgu (nie mógł się stawić w Polsce, był ścigany przez prokuraturę) miał się spotkać z dwoma prominentnymi członkami komisji śledczej: Wassermannem i Macierewiczem. Spotkanie trwało siedem godzin. Jak dziś twierdzi - tyle zajęło ustalanie zeznań. A dokładnie namawianie go, aby pominął udział działaczy PC w rozwoju mafii paliwowej.

Jako były prokurator jest świadom co mu grozi - fałszywe oskarżenie kosztuje zarzut. Ale, nawet zakładając, że konfabuluje co do treści rozmów, to...pozostaje problem spotkania w przeddzień przesłuchania.

Wydając wczoraj swoje oświadczenie minister-koordynator potwierdził, że miało ono miejsce. Rozumiem, że niespecjalnie słynący ze znajomości prawa Macierewicz mógł na takie spotkanie się wybrać. Ale były prokurator krajowy Z. Wassermann? Mówiąc łopatologicznie: zeznania Czyżewskiego w ten sposób stają się totalnie niewiarygodne - a pamiętajmy, że dotyczyły ludzi lewicy!

Przykład? Oto zaledwie 1 lutego br. pojawił się sporych rozmiarów tekst w Naszym Dzienniku. Pozwolę sobie przytoczyć :

Nadtytuł brzmiał:

Zbigniew Wassermann: Mam wrażenie, że zeznania przed komisją ds. PKN Orlen w części dotyczącej pana Krzysztofa Janika nigdy nie zostały dokładnie zbadane przez prokuraturę
Antoni Macierewicz: Zeznania prokuratora Andrzeja Czyżewskiego w tej sprawie brzmią bardzo wiarygodnie
Tytuł:

Janik wiedział o "rolce"?

Rolka to skomplikowany mechanizm, który w swoich zeznaniach opisywał Czyżewski. Za jego pomocą Skarb Państwa był rolowany. Tak więc w lutym zeznania Czyżewskiego są wiarygodne dla Panów Wassermanna i Macierewicza. Nagle jednak ten sam świadek robi się przykro niewiarygodny. Tak dziś relacjonują media:

Wassermann potwierdza, że był w Hamburgu u Czyżewskiego, ale nie przyznaje się do żadnej manipulacji. Jego zdaniem, oskarżenia Czyżewskiego to "frustracja człowieka, któremu prokuratura postawiła zarzuty składania fałszywych zeznań" .

Faktycznie - prokuratura w Krakowie kilka dni temu postawiła Czyżewskiemu banalny zarzut karny. Ale, przypomnę, że gdy gościli u niego Wassermann i Macierewicz, były prokurator był w tej samej sytuacji! Był ścigany listem gończym co oznacza dokładnie to samo: ma się postawione zarzuty!

Po co ten cały, przydługi i nudnawy wywód? Otóż, ja bym sobie życzył takiej RP w której Wassermann i Janik są rozliczani dokładnie tak samo skrupulatnie. Absolutnie nie jestem w stanie nawet pomyśleć, że jeden od drugiego jest z lepszej gliny ulepiony. To politycy muszą mi dopiero udowodnić.

I na koniec mała refleksja. Cały ten bajzel spada na głowę ministrowi sprawiedliwości, prokuratorowi generalnemu, Z. Ziobrze. Czyżewski złożył oficjalne zawiadomienie o przestępstwie. Ewentualna próba skręcenia sprawy, może jego przyszłość kosztować wiele. Np. marzenia o prezydenturze kraju. Papier jest cierpliwy a prokuratorzy prowadzący śledztwa też swój rozum mają i kalendarz wyborczy znają.

Podejrzewam, że dziś Ziobro płacze z zazdrości myśląc o swoim koledze rządowym, którego zresztą sam załatwił. Ludwik Dorn, rozłożył polską policję. Ale odpowiedzialności za to nie ponosi, bo szybko został wicepremierem. W naszych emeryturach zamieszał i oddelegowany został do innych, wrażych zadań w sejmie. Stąd prorokuję, że minister sprawiedliwości pójdzie po rozum do głowy. I zmieni pracę. Zostanie np. ministrem-koordynatorem:)

 

pismak
O mnie pismak

Moje obserwacje skażone są subiektywizmem. Może on wywoływać poważne schorzenia - ostrzegam wzorem Ministra Zdrowia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka