Mina Jacka Kurskiego, na gorąco komentującego słowa Kazimierza Marcinkiewicza...bezcenna.
Najbardziej popularny w historii premier wyznał, że również czuł się podsłuchiwany, inwigilowany. Użył - zastrzeżonego dotąd dla "kreta biznesowego, agenturalnego układu" Janusza Kaczmarka - porównania IV RP do państwa totalitarnego. Sięgnął po klasyczną powieść Orwella 1984 r.
Chciałbym zaproponować pewną zgadywankę wszystkim, którzy pobłądzą na mojego bloga. Nagrodą będzie gwóźdź do...zgadywanka, czyjej trumny. Zastanówmy się razem. Wcześniej zróbmy zastrzeżenie, że najwyższy do niedawna urzędnik IV RP nie łże jak pies. Tylko oszczędnie gospodaruje swoją wiedzą. Ale do rzeczy. Konkurs polega na znalezieniu odpowiedzi na pytanie: kto zlecił inwigilację urzędującego premiera?
- Prokurator z rodzinnego Gorzowa, który przyłapał premiera na notorycznym przekraczaniu prędkości w rządowym Bumierze?
- Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro?
- Prezes partii władzy Jarosław Kaczyński?
- Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Lech Kaczyński?
- X?
- Y? (o przepraszam akronimy są zawsze 3literowe, jak CIA, FBI, LEM, CBŚ, CBA...)
Ja pojęcia nie mam. Ale ubaw - owszem.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)