pismak pismak
59
BLOG

Miłość w czasach zarazy

pismak pismak Polityka Obserwuj notkę 3

 

AAAAAAAAAAAbsolutnie przystojny, właściciel Mercedesa i złotego Rolexa zrobi interes życia - na takie prasowe ogłoszenie żaden poseł, minister czy nawet podrzędny działacz "Samoobrony" nie odpowie.

Inaczej, gdy aaabsolutnie młody, wyżelowany i "czuły" przedsiębiorca poświęci pół roku na zdobywanie, nieuchronnie się starzejącej, posłanki.

Ciekaw jestem ilu tatusiejących salonowych publicystów, członków rządzącej partii, oparłoby się takiej pokusie. Czy takiego Krzysztofa Leskiego, poznana w "Bolku" młodziutka adeptka tajnej służby skłoniłaby do bezeceństw? (swoje 10 lat z jedną kobietą oceniam naprawdę dobrze. Istnieje jednak kilka kobiet, które...)

Od rozwiązania Służby Bezpieczeństwa, takich metod w pracy operacyjnej nie wolno stosować. W tamtym czasie absolutne mistrzostwo w stosowaniu technik "Romeo" osiągnęła niemiecka STASI. Niezły podobno był w tym również Marian Zacharski. Choć są zdania podzielone czy jego urok mocniej działał na kobiety czy na mężczyzn...

Ta prehistoria jest doskonale znana dzisiejszym oficerom "przykrywkowcom" w CBA. Przypomnę, że pion ów tworzył były oficer MO, później CBŚ Tomasz Warykiewicz. Stracił pracę, gdy dziennikarze ujawnili, że przed 89 rokiem ochoczo tłukł do nieprzytomności krakowskich opozycjonistów.

Nim jednak stracił pracę zdążył zbudować "os-y" w CBA. To dziś widać. Jego wychowankowie ochoczo wchłonęli sprawdzone metody: roleksy, merole i "bajer" na panienkach. Nawiasem mówiąc właśnie za przekręty na "roleksach" Tomasz Warykiewicz musiał się pożegnać z funkcją szefa "przykrywkowców" w CBŚ.

Fascynuje mnie inny element tej całej, kolejnej już, niewydarzonej operacji CBA. Chodzi o podstawy prawne, słynny artykuł 19! Do dziś nie usłyszeliśmy ani słowa czemu na jakiej podstawie cała machina prowokacji ruszyła. Zgodnie z prawem poprzedzać ją muszą udokumentowane informacje o braniu łapówek przez podmiot operacji.

Nie usłyszeliśmy, bowiem oczywiste jest, że ich wcześniej nie było. Więcej - to nie posłanka stworzyła możliwość korupcyjnego interesu. Wiemy, że nie znała wcześniej burmistrza Helu. Telefon do niego brała od Marka Biernackiego. Inicjatywa należała więc do jej "Romea"...

Dokładnie tak samo, jak w przypadku operacji Lepper - CBA wystąpiła więc w roli węża-kusiciela, przybierającego kształt Antonio Banderasa.

Tyle przyczyn wystarcza, abym postulował rozwiązanie CBA. Choć, doskonale wiem, że tak się nie stanie. Platforma, gdy zwycięży, użyje go jako doskonałego oręża przeciwko znienawidzonym Kaczyńskim. Będzie otwierać kolejne teczki, pewnie już dziś mają tam swoje "głębokie gardła", które podpowiedzą gdzie szukać...

Nim postawię kropkę wyszydzę jeszcze argumentację Mariusza Kamińskiego o konieczności bronienia dobrego imienia, narażających życie agentów CBA. Po pierwsze rozumiem, że narażają życie łykając tony Viagry? Chyba, że minister Kamiński antycypował już wydarzenia w domu tego konkretnego "romeo" po muszącej nadejść konferencji POsłanki Sawickiej?

 

pismak
O mnie pismak

Moje obserwacje skażone są subiektywizmem. Może on wywoływać poważne schorzenia - ostrzegam wzorem Ministra Zdrowia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka