Wczorajszy dzień powinien być ostatnim w CBA jej szefa Mariusza Kamińskiego. Gdyby był mężczyzną wraz z najbliższymi współpracownikami natychmiast oddałby się do dyspozycji premiera.
Decyzja poznańskiego sądu ws. ewentualnego aresztu dla Beaty Sawickiej jak w soczewce skupia wszelkie wady służby specjalnej troski, jaką jest kierowana przez "Maria" CBA.
Raz jeszcze zwyciężył w nich duch harcerzyków, nie profesjonalistów. Dla przyjemności pomachania legitymacjami dokonali zatrzymania Sawickiej. Narażając się na śmieszność - cały kraj wiedział, że przyjechała do Poznania, aby oddać się w ręce prokuratury - i późniejszą połajankę sądu.
Ergo: ważniejsza dla nich jest ta krótka chwila kiedy mogą wyciągnąć legitymacje i krzyknąć: ABECADŁO, leż suko - niż porządek prawny. Dzisiejszy dzień przynosi kolejne informacje o wyczynach CBA. Okazuje się, że wbrew kolejnym oszczerstwom Mariusza Kamińskiego kierownictwo szpitala MSWiA nie wyłudzało pieniędzy z NFZ.
To nie wszystko - Gazeta Wyborcza - donosi o innym fakcie. Swoją drogą "oczywistą oczywistością" dla każdego zainteresowanego prawem, służbami! Otóż Ministerstwo Sprawiedliwości ma ekspertyzy z których wynika, że akcja CBA w Ministerstwie Rolnictwa (a więc także wobec Sawickiej) była nielegalna!
Stąd mój apel: Kamiński zrezygnuj natychmiast! Na lata skompromitowałeś Pan ideę walki z korupcją. Swoim infantylizmem, brakiem przygotowania prawniczego, otaczając się miernymi klakierami, którzy nigdy nie walczyli z poważną przestępczością.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)