Mariquita Mariquita
66
BLOG

Bezkarność władzy

Mariquita Mariquita Polityka Obserwuj notkę 7

Dziś sąd uniewinnił troje policjantów oskarżonych o niedopełnienie obowiązków podczas akcji w Magdalence w 2003 r. Matka jednej z ofiar akcji , wychodząc z sali sądowej powiedziała, że w naszym kraju niemożliwym jest pociągnąć do odpowiedzialności kogoś na wysokim stanowisku. Trudno odmówić jej racji.

Jakby tego było mało na dzisiaj, Sąd Najwyższy uznał sprawę Grzegorza Przemyka za przedawnioną.

Może zostanę oskarżona o demagogię i populizm, ale co ma sobie myśleć przeciętny obywatel, kiedy na wolności chodzą sobie mordercy, złodzieje i gwałciciele? Kiedy władzę pełnią ludzie o szemranej reputacji? Kiedy politycy i inni wpływowi osobnicy są  całkowicie bezkarni? Kiedy sprawy o morderstwa są przeciągane do momentu, aż nie ulegną przedawnieniu?

Czy nasza władza robi cokolwiek w tym kierunku? Oprócz dalszego omamiania obywatela, nie wydaje mi się.

Prześledźmy chociaż dzieje największych afer III RP - afera FOZZ, sprawa pożyczki moskiewskiej, afera spirytusowa, Rywina, Orlenu, sprawa Olejnika, czy nawet afera hazardowa. Winnych nie ma, a ci którzy chcieli coś wyjaśnić albo zginęli w dziwnych okolicznościach, albo zostali uznani za wariatów, albo po prostu nikt nie zwrócił na nich uwagi. Wałkuje się natomiast sprawy oczywiste, których wyjaśniać nie trzeba, np. sprawę pani Barbary Blidy. Kobieta straciła życie i jest to bardzo przykre, należy ukarać za to funkcjonariuszy, którzy nie zabezpieczyli mieszkania etc. Ale ciąganie ludzi po sądach za to, że postawili jej zarzuty? Czy od teraz podejrzanych nie będzie się przesłuchiwać z obawy przed ich ewentualnym targnięciem się na swoje życie? Czy tylko dla mnie jest to absurdalna sytuacja?

Co do afery Rywina - raport powstał, winni zostali wskazani, były żądania postawienia Leszka Millera czy Aleksandra Kwaśniewskiego przed Trybunałem Stanu i .... Nic, cisza. Poleciała głowa samego Rywina, Gazecie Wyborczej trochę sprzedaż spadła i już. Koniec afery. Nikt nie stracił nawet stanowiska, a wyżej wymienieni panowie brylują w mediach jako najwyższe autorytety i eksperci.

Niektórzy powiedzą, że przecież wystarczy, że ludzie ich nie wybiorą ponownie. A założymy się? KLD był skończony do momentu, kiedy nie przerobił się na inną partię i wszyscy wiemy jaką. Kto jeszcze pamięta, że SLD wywodzi się w linii prostej od PZPR? Ostatnio usłyszałam, że Sojusz wywodzi się z Solidarności, bo w nazwie ma "demokratyczny"!

Oczywiście, nie każdy pozostaje bezkarny. Karani są zazwyczaj ci, którzy zaczęli walczyć z systemem albo tacy, którzy chcieli żyć uczciwie, poza "układem". Przykład? Choćby pan Kluska, zniszczony, zmieszany z błotem człowiek, który ośmielił się nie kraść i nie dawać w łapę.

Jarosław Kaczyński powiedział, że mamy fasadową demokrację. Trudno się z nim nie zgodzić. Oprócz miliona innych rzeczy, które świadczą o tym, że polska demokracja nie jest ani silna ani zdrowa, bezkarność ludzi władzy i znęcanie się nad zwykłym obywatelem (bez znajomości i majątku na Kajmanach) jest tego najwyraźniejszym symptomem.

Czy zatem  doczekamy się pociągnięcia ludzi z pierwszych stron gazet do odpowiedzialności? Przykład ostatnich dni, a nawet tygodni i miesięcy, pokazuje, że chyba jednak nie...

 

 

 

Mariquita
O mnie Mariquita

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka