Pisałem już o rozmijaniu się z rozumieniem prawa przez obecnego Premiera, w kontekście zamykania stadionów. Myślę, że dopiero teraz co do poniektórych dochodzi świadomość pełzającego totalitaryzmu fundowanego przez tę ekipę rządzącą. Stąd zapewne hasło "Państwo Policyjne"... Ku swojemu zdziwieniu dziennikarze sportowi znaleźli się na pierwszej linii konfliktu stricte politycznego i nie za bardzo wiedzą co z tym począć...
Sami zawodnicy też mają problem, bo jako tzw. klasa średnia, zazwyczaj wspierali PO. Teraz PO mówi im, poprzez Premiera, że może położyć rękę na ich dochodach, za pomocą uniemożliwienia otrzymywania wpływów z biletów. Kluby nie mogą wobec sprawy przejść obojętnie, bo to dla nich kwestia życia i śmierci. Preliminarz budżetowy może się posypać. A przecież Premier dał jednoznaczny sygnał do rozprawy z niepokornymi widzami. PZPN strasznie się bał tych politycznych napisów na transparentach, teraz chyba jest bliski histerii. I pewnie każe bardziej sprawdzać ich treść niż klasę uczestników.
Jednak co będzie, jeśli Premier każe wojewodzie i szefowi policji zakwestionować bezpieczeństwo na koncercie niepokornego artysty? Tusk otworzył puszkę Pandory, poszerzając pole walki. Teraz może uniemożliwić na tej samej zasadzie nawet kongres nieprzyjaznej partii politycznej.
Czy to jeszcze demokracja? Czy jednak rację mają kibice sportowi?
A po drodze mamy sprawę Sumlińskiego, podsłuchiwania dziennikarzy, zamykania krytyków polityków ekipy rządzącej (vide Sopot), naruszania nietykalności posłów opozycji etc.
Zapraszam do dyskusji.
Potłuczony życiowo, ale jeszcze niedobity optymista. Nieco przerażony stanem debaty publicznej w Polsce. Lubię jak ludziom dobrze się wiedzie. Chciałbym by ludzie władzy widzieli społeczeństwo jako całość, organizm. Szukam ludzi podobnie myślących i ludzi, z którymi mogę się nie zgadzać, ale też szanować. Zajmuję się historią muzyki filmowej, a także genealogią Polski, zwłaszcza Grodzieńszczyzny. Bliskie są mi także sprawy społeczne, zwłaszcza problematyka wykluczenia społecznego. Jednym z ważniejszych priorytetów mojego życia jest upowszechnianie wiedzy o historii kultury, czego konsekwencją jest współpraca z Wikipedią, a wcześniej z Filmwebem czy Programem III Polskiego Radia. Mój egotyzm pozwala mi przypuszczać, że jestem ostatnim żywym wierzącym heretykim w moim kraju, a do tego mistykiem. Więcej pewnie wyjdzie na jaw poprzez moje niezborne pisanie. Kocham też Ziemię Grodzieńską i jej dzieje. http://forum.rodygrodzienskie.pl
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (13)