Przyznam się, że z coraz większą ciekawością czekam na wyniki wyborów. Wynika to nie tylko z naturalnego zainteresowania życiem publicznym mojego kraju, lecz także z charakteru oświadczeń wielu osób popierających obecny rząd. A motywem przewodnim tych deklaracji jest strach. Strach przed Jarosławem Kaczyńskim.
Dlatego jestem ciekaw jak liczna grupa moich współobywateli poprze Platformę Obywatelską, bo jak rozumiem – to przerażeni ludzie. Nie mogą więc kierować się rozumem, bo ludzie przerażeni podlegają przede wszystkim takim zjawiskom jak panika i histeria. Biedni ludzie. I biedny Donald Tusk, który musi ich przede wszystkim pocieszać i uspokajać. Stąd zapewne niewiele sensownych rzeczy udało mu się zrealizować przez ostatnie 4 lata, gdyż musiał się skupić głównie na stanie psychicznym swojego elektoratu. Jak widać nieskutecznie skoro strach nadal jest głównym mianownikiem jego wyborców.
Liczę jednak, że sondażownie przesadzają i Polacy – potomkowie Sobieskich i Mszczujów ze Skrzynna, nie są tacy strachliwi jak panowie Wojewódzki, Lis czy Olechowski.
Zobaczymy w poniedziałek. Wierzę, że wygrają mężni. W końcu do odważnych świat należy...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)