Polska po wyborach parlamentarnych Anno Domini 2011 – to inny kraj. To nie tylko zmiana warty, którą może uosabiać brak mandatu dla Romaszewskiego i klęska SLD. To diametralna przebudowa życia politycznego. Kreatorem tej nowej jakości jest Janusz Palikot – człowiek, którego tylko idioci nie traktują z respektem. A niestety, to właśnie idioci od lat zajmują się analizą polityczną. Jeszcze w początkach 2009 roku – i ja należałem do tego grona. Jednak szybko się opamiętałem. Przestrzegałem, że Palikot, to zjawisko najbardziej niebezpieczne dla tych, którzy je wykreowali, czyli PO i TVN (płacz Pochanke płacz,, rycz Olejnik rycz. idź się powieś Rymanowski). Mówiłem przyjaciołom z PO, że ten człowiek ich zje – nie wierzyli. Niektórzy zaczynają wierzyć.
Prowizoryczna lewica o nazwie SLD, którą namaścił Wałęsa była zbyt głucha i zbyt tępa. Im wystarczyły coroczne manifestacje „Przy Tobie stać będziemy Najjaśniejszy Panie” każdego 13 XII przy Domu Generała Nawet ludzie z ideowej lewicy nie zauważyli tego co uruchomiono na Krakowskim Przedmieściu.
A tam zdarzyło się coś ważnego. Po raz pierwszy za przyzwoleniem najwyższych władz państwowych zdeprecjonowano symbol Krzyża. Obrzucono fekaliami tablicę pamięci zmarłego tragicznie Prezydenta RP. Poniżono ludzi modlitwy. I zidiociali dziennikarze prorządowych mediów zapiały z zachwytu. Widzieli w tym tylko manifestację przeciw PiS, a wrażym Kaczorom przede wszystkim. A nie zauważyli, że były to pierwsze z prawdziwego zdarzenia wystąpienia antychrześcijańskie, a w szczególności antykatolickie w Polsce, że tam rodził się ruch protestu przeciw rdzeniowi polskości – takiemu, jakim go pojmujemy. I ani PO, ani SLD (mocno wspierające te działania) nie pojęły wagi tych zdarzeń. TVN wpuszczająca najgłupsze i najbardziej prymitywne głosy w swoim antypisowskim programie „Szkło Kontaktowe”, tym bardziej nie pojęła klasy zjawiska.
Janusz Palikot wiedział co się dzieje. Może początkowo był nawet zaskoczony. Jednak zobaczywszy tę energię społeczną, która do tej pory łasiła do stóp SLD, a wegetowała w niszowych organizacjach takich jak APP Racja, z jednej strony, czy organizacjach proaborcyjnych, których ikoną jest Wanda Nowicka. Aż dziwne, że nie sięgnął po ruch lokatorski Piotra Ciszewskiego i Piotra Ikonowicza. Pewnie miał za mało czasu. Ale zarówno tam jak i w wyborcach Polskiej Partii Pracy może liczyć na całkiem niezłe poparcie. Przynajmniej teraz.
Oto po raz pierwszy do Sejmu wchodzi lewica laicka, która dominuje w Europie. Nie łudźcie się. To nie przypadek Leppera. To we współczesnym świecie norma. I trzeba się z tym zmierzyć. Kretyni analizujący do tej pory polską scenę społeczno-polityczną zapomnieli, gorzej zlekceważyli trendy europejskie. A przecież chcieli tej Europy. Janusz Palikot rzeźnickim nożem przeciera wam oczy. I ma rację. Choć pewnie i tego nie jesteście warci.
Zapraszam do dyskusji.
PS.
Przepraszam, że język jakiego używam jest aż tak ostry – nie mam wyboru.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)