PO Watch PO Watch
40
BLOG

PO utrąciło Romaszewskiego

PO Watch PO Watch Polityka Obserwuj notkę 3
Już na początku kadencji nowego parlamentu doszło do ostrego spięcia między Platformą a Prawem i Sprawiedliwością.

Zaczęło się od kłopotów z wyborem marszałka Sejmu. Przez kilka godzin obrady były co i rusz przerywane, pojawiła się nawet pogłoska, że politycy PiS zaatakują Bronisława Komorowskiego, kandydata PO na to stanowisko, rewelacjami z raportu o likwidacji WSI. Sytuacja zaogniła się, gdy na sejmowych korytarzach wybuchła kolejna sensacja: Platforma zamierza utrącić kandydaturę Zbigniewa Romaszewskiego z PiS na wicemarszałka Senatu.

Ostatecznie Komorowski został marszałkiem Sejmu, wygrywając zdecydowanie rywalizację z Krzysztofem Putrą z PiS. Na marszałka Senatu wybrano zaś Bogdana Borusewicza (PO). Jednak informacja o Romaszewskim sprawiła, że największe emocje wzbudziły wieczorne wybory wicemarszałków izby wyższej.

Kandydatury Krystyny Bochenek i Marka Ziółkowskiego (oboje PO) uzyskały zdecydowaną większość, poparli je również senatorowie PiS. Natomiast Romaszewski dostał 42 głosy (o osiem za mało), co oznaczało, że nie poparł go prawie nikt z PO. Kiedy podano wyniki, na sali rozległy się okrzyki: Hańba, hańba! Senatorowie PiS ostentacyjnie podchodzili do Romaszewskiego i składali mu gratulacje. – Przez całe życie walczyłem z partyjniactwem i przykro mi, że dzisiaj ono zwyciężyło – mówił roztrzęsiony Romaszewski. – Sądziłem, że Platformę stać na więcej – dodał. Krystyna Bochenek z kolei zapewniała: – To nie było żadne głosowanie według wytycznych partyjnych. Każdy decydował zgodnie z sumieniem.

Mało kto jednak w to wierzył. Politycy PiS są pewni, że to zemsta PO za niewybranie dwa lata temu na wicemarszałka Senatu Stefana Niesiołowskiego. Czy parlamentarna wojna między PO i PiS wpłynie na proces formowania nowego rządu? Dziś prezydent Lech Kaczyński przyjmie Donalda Tuska, który ma otrzymać misję tworzenia gabinetu jeszcze w tym tygodniu.

Prezydent po długiej nieobecności na scenie politycznej pojawił się w poniedziałek w Sejmie. Wysłuchał ślubowania posłów i przemówienia Jarosława Kaczyńskiego na zakończenie dwuletniego okresu rządów PiS. – Życzę moim następcom powodzenia, bo życzę powodzenia Polsce – mówił ustępujący premier. Teraz przed Jarosławem Kaczyńskim stoi nowe wyzwanie – porządki w partyjnych szeregach. Trzech wiceprzewodniczących PiS (Dorn, Ujazdowski, Zalewski) zrezygnowało z funkcji na znak protestu przeciwko – jak uznali – autorytarnemu kierowaniu partią.

Źródło : Rzeczpospolita
 

Dominik Zdort: Romaszewski wycięty, czyli rządy miłości

Po wyborach wszystko miało być inaczej. Obiecywano, że brzydką politykę Prawa i Sprawiedliwości zastąpią piękne rządy miłości w wykonaniu Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk w prasowych wywiadach mówił, że nie zgodzi się na zemstę czy odwet.

Wczoraj wieczorem senatorowie PO odrzucili kandydaturę rekomendowanego przez PiS Zbigniewa Romaszewskiego na wicemarszałka Senatu. Dlaczego? Głośno nikt tego nie potwierdził, ale uśmiechy polityków Platformy potwierdzały, że pamiętają oni początek poprzedniej kadencji, gdy PiS nie zgodziło się, aby wicemarszałkiem został ówczesny senator Stefan Niesiołowski z PO.

A więc jednak odwet. Na wysokich stołkach polityków PiS zastąpili politycy PO, ale obyczaje pozostały takie same. Być może taka jest polityka? Może za pomocą miłości rządzić po prostu się nie da?Prawo i Sprawiedliwość rzeczywiście dwa lata temu nie dopuściło zgłoszonego przez PO Niesiołowskiego na stanowisko wicemarszałka, ale nie ukrywało wtedy prawdziwych intencji. Szczerze stwierdzono wówczas, że politycy PiS nie chcą współpracować z tak agresywnym i niechętnym im politykiem.

Donald Tusk powiedział wczoraj, że wybory w Senacie będą tajne, więc nie wie, jak będą głosowali senatorowie PO. Dodał jednak, że gdyby miał stawiać, to obstawiałby, że senator Romaszewski nie dostanie wystarczającej liczby głosów.

Gdyby Tusk obstawiał u bukmacherów wynik meczu, to pewnie można by go oskarżyć o oszustwo ? nikt chyba nie ma wątpliwości, że ta rozgrywka była wcześniej ustawiona przez Platformę i Tusk znał jej wynik. Ale to nie zakłady wzajemne, lecz polityka. Dlatego można tylko powiedzieć: obłuda.Zbigniew Romaszewski przed dwoma laty, gdy wybierano wicemarszałka Senatu, wbrew woli kierownictwa PiS poparł w głosowaniu Stefana Niesiołowskiego. Zachował się honorowo i godnie, tak jak moglibyśmy oczekiwać po legendzie demokratycznej opozycji. Szkoda, że dziś w polityce więcej znaczą odwet i hipokryzja.

Źródło 

 
PO Watch
O mnie PO Watch

Jeśli chcesz współredagować PO Watch, napisz do mnie: pastor.kleofas@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka