Nowo wybrany poseł Platformy Obywatelskiej, znany satyryk, po raz pierwszy przekroczył progi Sejmu w sobotę. Nogi miał jak z waty, ręce mu się trzęsły i coś ściskało w żołądku - zaznacza gazeta.
Rossa po Wiejskiej oprowadzał stary wyjadacz Ryszard Kalisz. Ale nawet jego obecność nie wpłynęła uspokajająca na nowego posła. Tadeusz Ross co chwila sięgał za pazuchę, odkręcał koreczek piersiówki i łykał głębszego.
Przyłapany przez reportera stwierdził, że w środku była zwykła woda. Mam suche gardło i muszę często popijać - powiedział "SE". Miejmy nadzieję, że zwykła nie znaczy ognista - dodał tabloid w swoim artykule.
za Pardonem



Komentarze
Pokaż komentarze (3)