artur olędzki artur olędzki
58
BLOG

Z "katolickich sztandarów" na...łeb

artur olędzki artur olędzki Kultura Obserwuj notkę 1

 

Na początku myślałem, że to tylko kaczka dziennikarska, i to marnej próby. Bo przecież, kto by się przejmował, tym, co pisze „Życie na Gorącą” które po trochu odsłaniało przede mną „dramat Mela Gibsona”, kiedy to robiłem zwiad między półkami Empiku. Mel Gibson z brunetką na prywatnej plaży, Mel Gibson rozwodzi się z żoną, Mel Gibson oczekuje dziecka z ponętną Rosjanką…. A jednak w programie The Tonight Show Jey Leno sam opisywany potwierdził w konwencji lekkiej – jak pianka cappuccino – pogawędki wieści i plotki o nim. I tu moje zrozumienie dla „dramatów” Mela Gibsona się kończy…  

Ostatnimi czasy „Katoland”, szczególnie polski, przeżył wiele „upadków” ludzi, którzy widnieli nieraz na katolickich sztandarach… którymi powiewano na pokaz przed światem całym. Z duchownych są to między innymi jezuita Obirek, dominikanin Bartoś, ks. prof. Węcławski, ze „świeckich” – Cezary Pazura, „Kazio” zwany Marcinkiewiczem, a jeszcze wcześniej niektórzy bohaterowie z ekip Frondy, czy rewolucyjnych „pampersów”. No i jest jeszcze właśnie Mel Gibson, który szczególnie dla polskich katolików tradycjonalistów stał się przykładem rycerza moralności (mimo jego wcześniejszych przypadków alkoholowych) w zepsutym świadku Hollywood, męskim uosobieniem walki o wiarę, której to teorię wykładał w takich produkcjach, jak Breveheart, Byliśmy Żołnierzami czy też Pasja. Teraz może zaś być klinicznym przykładem dla takiego „zmęczonego liberała” jak Cezary Michalski, że w sumie każdy radykalizm się kiedyś wypali…  

Wyżej wymienieni (wywodząc sie zarówno z "katolickiego liberalizmu", jak i "konserwatyzmu") odchodzili od żon lub z kapłaństwa. Łączy ich to, że wszyscy przeżyli jakieś załamanie, nieraz pewnie dramatyczne, swego świata (w tym i wiary). Tego, jak się w nim poruszać i jak na niego patrzeć…Ja to jak najbardziej rozumiem, tym bardziej że obraz wiary, który mi się klaruje ostatnio, nie jest tak jasny jak u gorących charyzmatyków, ale na szczęście nie jest tak ciemny jak u wielu katolickich intelektualistów. Jawi się jako to brodzenie, uciążliwe nieraz, we mgle Tajemnicy, w której zapalą się od czasu do czasu błyski światła, wedle których orientuje się swoją wędrówkę, dzięki którym nie da się jej ostatecznie porzucić.  

Nawiązując tym obrazem do osób wspomnianych, powtórzę, że rozumiem zagubienie, które może się zdarzyć podczas takiego dreptania, rozumiem to, że błysku światła się nie ujrzy…I wtedy jest ból i ciemność, i szukanie ratunku w objęciach kochanki czy świata. Jednak gdybym znalazł się w takiej sytuacji egzystencjalnej jak Gibson i inni…nie chodziłbym z uśmiechem po ludziach, udając że nic się nie stało. Tym bardziej, że „za tym nic się nie stało” majaczy rzeczywiste cierpienie najbliższych. I w tym kontekście takie publiczne obnoszenie się ze swoją niewiernością jest… żałośnie fałszywe. Odszedłbym po cichu, bez ogłaszania książkowych, prasowych, telewizyjnych manifestów niewiary w to, że da się wytrwać…do końca. I czyniłbym tak nie z powodu lęku – pełnego dulszczyzny – przed tym, co „powiedzą inni”, czyniłbym tak, aby nie zabierać ostatecznie innym nadziei, na to, że życiu naszemu objawiono jakiś głębszy sens, w imię którego warto nawet „trochę” pocierpieć (czasem nawet „do krwi”). Tak zatem, gdy przestanę „blogować” ostatecznie, bez wyjaśnienia, dlaczego, „zamilkłem”, będzie to znaczyło, że…proszę o … Na razie jednak – mówiąc językiem pewnej telewizji – trwam, chociaż wspomniane przykłady trwogą cichą napawają, każą sobie zadać wstydliwe pytanie, czy aby i ja nie „glebnę” na dobre niedługo, tym bardziej, że z „gleby” się nie tak dawno podniosłem. Na pewno dzięki też wspomnianym przypadkom, nie w głowie mi peany o „katolickich wartościach”, czy kaznodziejskie połajanki o „zepsuciu tego świata”. Lepiej, chociażby dla samego siebie, być ostrożnym w smaganiu innych biczem moralności…bo zbyt często okazywało się potem, że niejeden Savonarola współczesny nie dorósł do ciężarów, jakie na innych nakładał… Bo jeśli Gibson, który przez Pasję wyznawał wiarę w to, że Bóg przeżył Tajemnicę Wcielenia, swoimi woltami tę wiarę teraz unieważnia, gorsząc przy tym tysiące (jak nie miliony), to co mamy powiedzieć my, którzy własnej Pasji nie przerobiliśmy.  

Dziwne jak awers i rewers medalu niewiary mogą przybierać oblicza czasem tak różne, dalekie, będąc przecież będą dalej stronami tego samego medalu. Można przecież brak wiary maskować doskonale szarżami płomiennymi, a w słowie się spełniającymi, na świat “zepsuty”, oddany “rozpuście” i “konsumpcji”. Można też oddać się temu światu w działalności dobroczynnej, udawać, że jest on tylko „poraniony” i być zdziwionym pytaniem o potrzebę modlitwy (osobistej czy też za ten świat nawet). Jeżeli w pierwszym przypadku niewiarę maskuje tępy moralizm, to w drugim – „szlachetny” aktywizm. W obu tych wariantach ludziom brakuje odwagi, aby puścić się swoich opłotków i polecieć w dół, w pustkę wiary, bo chyba jest ona – wedle praw fizyki na pewno – w jakimś sensie pustką  Ale też ich wyznawcy przemilczają prawdę, że światy wiary i niewiary wbrew pozorom nie są tak nierozłączne, istniejące bez żadnej osmozy, bo przecież bywa, że odczuwa się je boleśnie w jednym sercu… Ale na szczęście – jak powiedziałem – trwamy. No to „Alleluja…!!! I do przodu…”. Ciekawe, jak tym razem uda nam się blogować regularnie. Odkąd bazę blogową umieściliśmy też na Wordpress.com, już nie schowamy się w słodkim tłumaczeniu: bo „Salon” nie działa…

 P.S. To jest kopia wpisu  ze strony www.pozamatrixem.wordpress.com

                                                zapraszam

 
 

 

 
 

O autorze: zalogowany w korporacji The Roman Catholic Church, tropiący człowieka zwanego Mesjaszem, w stanach nagłych "łowca androidów"... ; mail: pozamatrixem.pl@gmail.com; Laureat nagrody Feniks 2011 w kategorii publicystyka religijna za książkę:"Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Spotkania po latach.Wywiady." Cały blog „źródłowy“ - pod linkiem: www.pozamatrixem.pl strona na facebook.com: Poza Matrixem

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura