Czasem na mieście wpada się w takie pięknoty, że trzeba się przełamać i wyciągnąć aparat. Tak to z poziomu "fotomana-gawędziarza", odważył się Ivo przeskoczyć na poziom praktyka. Gdy już się już przełamał raz, "strzelać foty" będzie częściej, w tym bardzo "dewocyjne", o czym ostrzega sumiennie




Komentarze
Pokaż komentarze