Co zaś się tyczy rosyjskich obiekcji to niech się martwią nimi Amerykanie. Gdy słucham wypowiedzi rosyjskich generałów, mam nieodparte przekonanie, że nie dostrzegają oni zmiany rzeczywistości politycznej w Polsce. Ich groźby są dla Polaków bardziej argumentem za budową tarczy, niż przeciw. W końcu dlaczego protestują? Odpowiedź jest oczywista - traktują Polskę jako „bliską zagranicę", która może jeszcze nie teraz, ale w pewnej perspektywie wróci to matuszki Rosji. Tak więc sama tarcza wyrywa nad spod groźby rosyjskich wpływów, a także zmniejsza znaczenie broni gazowej. Co nie oznacza, że nie powinniśmy w zamian dostać od Amerykanów satysfakcjonującej zapłaty. To jest teraz zadanie rządu i mam nadzieję, że wyśle w bój najlepszych negocjatorów.
23
BLOG
Do negocjacji...start!!!
Polski rząd zdecydował się rozpocząć negocjacje w sprawie budowy w naszym kraju tarczy antyrakietowej. Wbrew temu, co zarzucała mu opozycja bynajmniej nie wyraził zgody na budowę tarczy bez negocjacji. Z noty rządu ewidentnie wynika to, że po pierwsze Amerykanie muszą zapewnić Polsce bezpieczeństwo, co należy rozumieć przez rozmieszczenie w Polsce rakiet Patriot lub innych systemów skierowanych przeciwko rakietom średniego i krótkiego zasięgu. Po drugie to na Amerykanach spoczywać ma przekonanie sojuszników z NATO, że tarcza jest w interesie wszystkich członków paktu północnoatlantyckiego.


Komentarze
Pokaż komentarze