„To straszne, jak traktuje się starszych ludzi: najpierw Bin Laden, teraz Demjaniuk” - takim podpisem zwieńczyłbym karykaturę, gdybym był rysownikiem... Nawet w dzisiejszych postmetafizycznych czasach żaden normalny człowiek, czegoś takiego by nie wymyślił. Znalazłem to na forum „Onetu” pod newsem o Demjaniuku.
Nie jest natomiast zaskoczeniem tragikomiczna jeremiada podjęta po zabiciu Bin Ladena przez międzynarodowe lewactwo, ocierające łezki pogrążonym w amoku islamistom. Przykładów nie ma sensu mnożyć, gdyż oscylują mniej więcej na poziomie znanych i cenionych, zwłaszcza na tym blogu, gigantów intelektu.
Amerykanie mobilizują pośpiesznie setki tłumaczy z arabskiego na angielski, żeby zbadać dokładnie i jak najszybciej materiały przejęte w „willi Bin Ladena”. Przynajmniej na razie nie znaleźli żadnych danych nt. ewentualnych zamachów terrorystycznych. Nie było tam raczej nic o najnowszej rzezi w Pakistanie...
Na podstawie tych materiałów widać już jednak wyraźnie, że do ostatniej chwili - gdy dwie kule trafiły Bin Ladena - nie zmieniła się główna strategia al-Kaidy wytyczona przez tego bańdziora. Wg tych założeń - tylko mega zamachy na NYC, Chicago lub Houston zmusiłyby USA do wycofania się z Bliskiego Wschodu.
@
Najnowsze wpisy na polskich forach pod informacjami o wyroku na Demjaniuka - w sensie wizerunku Polski za granicą - są co najmniej tak samo szkodliwe, jak zadymy z kibolami. Moim zdaniem, oba te problemy powinny być traktowane równolegle z taką samą powagą.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)