Irański reżim ajatollahów usiłuje prowadzić z Izraelem wojnę propagandową w przedziwnym, skądinąd pełnym wdzięku, przedpotopowym stylu. Wczoraj pozwolili żydowskiemu dziennikarzowi z Teheranu, nazywającemu się Dawid Mustachi, udzielić wywiadu przez Skype'a izraelskiemu kanałowi tv "10".
Redaktor Mustachi powiedział, że prezydent Ahmadineżad jest absolutnie wspaniałym facetem, Żydom w „republice islamskiej” wiedzie się super, a Izraelczycy mogliby się pod wieloma względami uczyć demokracji od Iranu. Okna były otwarte, bo wciąż ciepło - zewsząd gruchnął gremialny śmiech.
Zaistniał też nagle inny fajny człowiek zwiący się, Wieczesław Danilenko - tym razem nie jest to szcześliwy Żyd z Teheranu - lecz ukraiński atomista z b. Sojuza. Wg „Washington Post” właśnie on razem z upadającym Phenianem i pakistańskim Abdulem Khanem pomogli mułłom zbudować bombkę „A”.
„Izraelczycy wiedzą więcej niż „Washington Post”... i agencja atomistyki IAEA (której raport nt. Iranu lada moment wyskoczy w newsach - eb). Nie będzie żadnego zaostrzenia sankcji, raport nie zawiera nic takiego, czego wywiady przedtem nie wiedziały” - ocenił po południu min. obrony Izraela E.Barak.
Wygląda na to, że jeśli nałożenie zaostrzonych sankcji na Iran znajdzie się na porządku dziennym - wszystko zależeć będzie od Rosji. Wątpliwe, aby Putina ruszyło sumienie z powodu hospodyna Danilenki... Moskwa trąbi w swych mediach, że raport IAEA to „trick zwolenników militarnego rozwiązania”.
@
OFF-TOPIC: Harleyowcy w Jerozolimie, jako wyraz solidarności USA-Izrael.
http://www.youtube.com/watch?v=vjrE0Ws1va0&feature=player_embedded



Komentarze
Pokaż komentarze (20)