molasy molasy
1081
BLOG

Cztery scenariusze dla euro

molasy molasy Gospodarka Obserwuj notkę 23

Wbrew temu co napisał Igor Janke, zachęcając do przeczytania artykułu Rafała Ziemkiewicza w "Uważam Rze", nie jest realizowany jakiś jeden scenariusz dla euro. Ostatnie spotkanie przywódców krajów Unii Europejskiej jeszcze niczego ostatecznie nie przesądziło i w dalszym ciągu możliwe są różne rozwiązania. Najbardziej prawdopodobne warianty dalszego rozwoju wypadków opisuje upubliczniony niedawno raport znanej firmy doradczej PricewaterhouseCoopers.

 Scenariusz 1 - Ekspansja monetarna. Europejski Bank Centralny uzyska zgodę przywódców UE na poluzowanie polityki monetarnej. Najbardziej zagrożone kraje strefy euro zostaną zasilone znacznymi środkami finansowymi. Polegać to będzie na skupie ich obligacji przez EBC, dzięki czemu ich rentowność nie będzie przekraczała 5 proc. Stopy procentowe zostaną utrzymane na dotychczasowym, bardzo niskim, poziomie. Dzięki temu wzrost gospodarczy w strefie euro w l. 2012-2016 wyniesie 1,5-2 proc rocznie. W pierwszym okresie rozwijać się będą jednak jedynie najsilniejsze gospodarki (Niemcy, Francja, Finlandia, Holandia), podczas gdy najsłabsze (Grecja, portugalia, Irlandia, Hiszpania) znajdą się w recesji. Znacznie wzrośnie inflancja, szczególnie w pierwszym roku realizowania tego scenariusza, kiedy wyniesie ok. 4,5 proc. Początkowo będzie ona najwyższa w krajach najszybciej się rozwijających, szczególnie w Niemczech. Euro bardzo mocno się osłabi (ok. 20 proc. w stosunku do dolara).

Scenariusz 2 - Kontrolowane bankructwo. Zbankrutują najbardziej zadłużone kraje (Grecja, Portugalia, Irlandia i Hiszpania). Zostanie im darowane 25-50 proc. zadłużenia. Wywoła to falę bankructw. Bardzo duże straty poniosą banki, wskutek czego będą musiały ograniczyć kredytowanie gospodarki, co doprowadzi do recesji w strefie euro, która trwać będzie 3 lata. W pierwszym roku realizowania tego scenariusza spadek PKB wyniesie aż 3,5 proc. Inflancja będzie bardzo niska. Euro bardzo mocno się osłabi. Ponieważ zbankrutowanym krajom będzie trudno odzyskać zaufanie rynków finansowych, będą wymagały pomocy od najsilniejszych gospodarczo krajów jeszcze przez kilka lat od momentu redukcji ich długów.

Scenariusz 3 - Opuszczenie strefy euro przez Grecję. Dojdzie do tego wskutek niezdolności tego kraju do realizowania twardych reform gospodarczych uzgodnionych z innymi krajami strefy euro. Krótkoterminowo doprowadzi to do załamania gospodarczego w Grecji. Nowa drachma osłabi się o 50 proc. Inflacja może wynieść w pierwszym roku 10 proc. Długoterminowe skutki zależą od zdolności Greków do radzenia sobie w nowych warunkach. Jednak już po 4 latach gospodarka grecka powinna odrobić straty. Po wyjściu Grecji nastąpi pewien odpływ kapitału z krajów strefy euro. Żeby odzyskać zaufanie rynków finansowych, zaostrzona zostanie dyscyplina fiskalna. Prawdopodobnie w pierwszym roku realizacji tego scenariusza w strefie euro dojdzie do 1-procentowej recesji.

Scenariusz 4 - Nowy blok walutowy. Niemcy, Francja, Finlandia, Holandia oraz ewentualnie kilka innych silnych gospodarczo krajów UE stworzą "nowe euro". Pozostałe kraje będą posługiwać się "starym euro", bądź wrócą do swoich poprzednich walut. Państwa, które wejdą do nowego bloku walutowego będą prowadzić wspólną, bardzo restrykcyjną politykę fiskalną. Spowoduje to napływ kapitału i umocnienie się nowej waluty. Te czynniki przyczynią się do gwałtownego wzrostu popytu wewnętrznego, który będzie napędzał rozwój gospodarczy. Kraje, które nie znajdą się w nowym bloku walutowym czeka taki los jak Grecję w scenariuszu 3. Po 3-4 latach od rozpadu strefy euro mogą wejść na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego.

Jak przewiduje Yael Salfin, dyrektor zespołu makroekonomicznego PwC w Wielkiej Brytanii, los strefy euro rozstrzygnie się w pierwszym kwartale przyszłego roku. Wtedy będą miały miały wielkie aukcje obligacji najbardziej zadłużonych krajów. Niezależnie jednak od wyboru ostatecznego scenariusza niezbędne jest podjęcie wszystkich tych działań, jakie ustalono podczas ostatniego szczytu UE. Jest to program minimum. Warto pamiętać, że niezależnie od tego, czy najsłabsze gospodarczo kraje strefy euro zbankrutują i ją opuszczą, czy też w niej pozostaną, to będą potrzebowały pomocy ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego. To dlatego podczas szczytu UE uzgodniono zwiększenie wpłat na jego konto. 

Moim zdaniem o losie euro zadecyduje Angela Merkel.  Wiadomo, że sprzeciwia się ona zdecydowanie scenariuszowi 1, ze względu na wysoką inflancję, która dotknęłaby Niemcy. Nie sądzę, żeby Merkel zdecydowała się na wariant 2, gdyż jego realizacja skutkowałaby głęboką recesją. Scenariusz 3 nie rozwiązuje zasadniczych problemów strefy euro, a podrywa zaufanie rynków finansowych do tej waluty. Pozostaje zatem wariant 4. Jest on najbardziej prawdopodobny, bo trudno mi uwierzyć, żeby wszystkie 26 krajów UE zdołało wypełnić warunki co do skali zadłużenia i dopuszczalnego deficytu budżetowego, uzgodnione podczas ostatniego szczytu UE. Prawdopodobnie trzeba będzie przeznaczyć więcej pieniędzy na pomoc dla najsłabszych gospodarczo krajów, tymczasem przedwczoraj Merkel powiedziała, że nie zgadza się na zwiększenie wpłat do Europejskiego Systemu Stablizacyjnego, który ma zacząć funkcjonować w połowie przyszłego roku i dysponować kwotą 500 mld euro. Dała w ten sposób wyraźny sygnał, że Niemcy nie zamierzają w nieskończoność spłacać długów bankrutów. Po tej wypowiedzi doszło do spadków na giełdach i osłabienia euro w stosunku do dolara. Niewypełnianie przez niektóre kraje strefy euro warunków uzgodnionych podczas ostatniego szczytu UE będzie dogodnym pretekstem do zerwania tej umowy i stworzenia "nowego euro". Sądzę, że gdyby doszło do realizacji tego scenariusza, to Donald Tusk zrobi wszystko, żeby Polska weszła do tego nowego bloku walutowego.

Tekst raportu PwC: www.pwc.pl/pl/publikacje/What_next_for_Europe_f.pdf

molasy
O mnie molasy

"JEDYNIE PRAWDA JEST CIEKAWA" - Józef Mackiewicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Gospodarka