Miejsce akcji: miejscowość letniskowa nad wąskim i cholernie długim jeziorem
Występują:
Narrator
Hac
Nuda
Nieobecna Świtezianka
Czas, ale tylko od czasu do czasu...
Scena pierwsza
(Na Scenę Pierwszą wychodzi Hac, ubrany jak to Hac, wymięty T-shirt z plamami po paprykarzu szczecińskim, spodenki w glony [wlazł w nich do wody rano, wiało od glonów do brzegu, prać mu się oczywiście nie chciało], glanów nie ma, ma klapki poplamione bejcą do drewna i bezmyślny wyraz twarzy, jak to Hac ponownie i obligatoryjnie. Ciekawe, ryj Haca determinuje obligatoRYJNOŚĆ...)
Narrator: Jest piękne, ciepłe popołudnie. Lub, ustalmy to, niemal wieczór. No, prawie. Wieczór będzie za godzinę, więc prawie wieczór za jakieś pół. Chyba. Mam problemy z ustalaniem czasu.
Czas: Odpierdol się facet ode mnie...
Narrator: (odpierdala się)
Hac: Nudzę się...
Narrator: Podobno inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą! (ma wredny i tryumfujący uśmieszek)
Hac: Widocznie wieści o mojej inteligencji są mocno przesadzone...
Czas: osiemnasta - czterdzieści trzy, piiiiiiip, osiemnasta - czterdzieści cztery, osiemnasta - czterdzieści cztery...
Hac: Czym by tu zabić czas... (szuka młotka, palnika acetylenowego, metylanu, konserwy turystycznej lub konkretnego kamienia, ale znajduje jedynie cztery kapsle po piwie lech i zużytą prezerwatywę, więc rezygnuje.)
Narrator: Aaaargh... (też chciałby zabić czas, ale jak to przeważnie bywa, Czas zabija jego.)
Hac: Sit tibi terra levis, narratore...
Nuda: (zrozpaczona)O,kurwa, znów coś się dzieje...
Nieobecna Świtezianka: (wystawia tabliczki „Zaraz wracam”, "Pszyjencie towaru" oraz "Renament" i przestawia GG z "Niewidoczny" na "Niedostępny".)
Hac: Nudzę się...
Czas: Może z czasem to opiszesz, i jakieś zajęcie będziesz miał?
Hac: OK, leć po piwo, siadamy i piszemy...
Czas: (leci po piwo, pisze ten tekst z Hacem, a następnie zabija Scenę Drugą.)
Scena Druga: (nieujęta w obsadzie) Aaaargh! (pada na pysk [nie mylić z ryjem Haca] i kona w męczarniach)
(didaskalia też się znudziły, wypiły piwo z Browaru Jabłonowo, a potem dostały rozwolnienia)
KONIEC
(napisane w 2009 roku, ale nuda ta sama)



Komentarze
Pokaż komentarze (10)