Żyję może zbyt zuchwale, lepsze to niż nie żyć wcale Lecz, to czasem zwykły skecz... Nie wyczyniam, nie wymuszam, tylko w środku czasem dusza tak bardzo chce opamiętać się. Czy to smutek, czy to radość, dość by życiu było zadość Bo się w życiu liczy to. Nędzne życie, małe życie, skromne żarcie, tanie picie... I sny, a w nich tylko Ty... Nie wybieram, ignoruję, z dnia na dzień się lepiej czuję. Gram. Ale wciąż Ciebie mam...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)