tłumaczenie własne, niefrasobliwe:
Był pewien pan
co kozła miał
i z kozłem tym
za pan brat stał
Kochał go bardzo -
powiem pokrótce,
głaskał go na noc
po koziej bródce
Pewnego dnia
och, jaki stres!
kozioł mu zjadł
czerwony dres
Pan ujrzał to,
krzyknął "Psia krew!,
Zginie na torach!",
Cóż, słuszny gniew...
Zagwizdał skład,
kozioł się zlękł
a z gardła mu,
razem z meek-meeek,
czerwony dres,
prosto na tor.
Więc pociąg nie
przejechał go



Komentarze
Pokaż komentarze (3)