Hac Hac
504
BLOG

Nie polemizuję z maia14

Hac Hac Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 14

Jak w komentarzu do maia14.salon24.pl/526105,chamstwo-stadionowe-i-niemoc  .

Nie kwestionuję faktu, że zachowanie kibiców nie mieści się w zasadach przyjętych w świecie ludzi o jako takim obyciu w czymkolwiek poza ustawkami. Zakładam nawet, że była to świadoma prowokacja do tejże.

Ale, nie polemizujac bynajmniej z maja14, wysnuwam z tego odmienne wnioski.

Od wielu lat upada w naszym kraju nauka historii, wedle łacińskiej maksymy "nauczycielki życia". Stąd te problemy. 

Jako, że rzecz dotyczy meczu z Litwinami, proponuję prześledzić dzieje władców Polski od początku ich kontaktów z Litwą jako podmiotem miedzynarodowym.

Za Mendoga praliśmy sie z zapalem po pyskach, ale raczej wynik meczu zaczynał się od 0:1, bo raczej braliśmy od nich w dupę, za to oni brali od nas jeńców.

Potem nasz Kazik Wielki wziął sobie ich Aldonę, ale, że raczej nie był stały w uczuciach, udało mu sie uzyskać jedynie status quo. No, w dupę dostawaliśmy mniej, ale oni niewolników wciąż brali.

Nasi wreszcie poszli po rozum do głowy, i kupili sobie ich Wielkiego Ksiecia na posadę króla. Czy się to opłacilo, to dyskusyjne, faktem jest jednak, że Polska przetrwała. Choć podporządkowana litewskim interesom.  Na dwa wieki.

Potem rządził nami (i Litwinami, oraz Rusinami) Francuzik i Węgier. Następnie tak Polska jak i Litwa zażyczyła sobie na tronie Szwedów. Też było wesoło, ale jakoś wspólnie z Litwinami przetrwaliśmy. Potem był Rusin Wiśniowiecki i Polak Sobieski. Urodzony w Olesku, czyli na Rusi, ale chyba nie miał czasu sie nad tym zastanawiać, bo był wodzem i  królem nie Polski, a Rzeczypospolitej. Podobnej do tej Rzymskiej, która łączyła idea, a nie narodowość. Potem nastali saksońscy Wettyni i wreszcie Poniatowski, z Wołczyna. Ten przynajmniej był kosmopolitą. A potem dwóch króli z Romanowów.  

I jak się zastanowić, to prócz objecia Wilna (polskojezycznego) przez Żeligowskiego, to raczej my powinniśmy miec pretensje wobec wszystkich  wokół, a nie Litwini. I tym bardziej mnie poraża głupi transparent kibiców Lecha. Gdyż nie znaja własnej historii. Bo i skąd, skoro wyklucza ją się z nauczania?

 

P.S.: Pisałem z pamięci i głowy, a obie mam mocno nadwyrężone, zapewne coś przeoczyłem lub wyparłem, by mi pasowało do tezy. Ale to w dzisiejszych czasach powszechne, więc się tego nie wstydzę...

Hac
O mnie Hac

Żywy jestem, jeszcze. Ale to zapewne mi minie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Kultura