czlek.prawy czlek.prawy
22
BLOG

Czemu PiS przegrało?

czlek.prawy czlek.prawy Polityka Obserwuj notkę 2
Nie ulega wątpliwości, że PiS tą kampanię zaczął świetnie. Podczas gdy PO i LiD w pierwszych tygodniach dopiero oswajały się z myślą o wcześniejszych wyborach (czyżby byli zaskoczeni?), PiS zadawał ciosy. Spoty wyborcze jakkolwiek bzdurne by nie były, trzeba przyznać, że marketingowo były bez zarzutu. Ciosem - być może śmiertelnym - dla Kaczyńskiego, okazała się być debata z Tuskiem, który okazał się być bardziej medialną osobą i lepiej przygotowanym przeciwnikiem w debacie. Na domiar złego, po debacie premier zaszył się gdzieś, pod pretekstem choroby, pozwalając liderowi PO przejść w końcu do ofensywy. Debata z prezydentem Kwaśniewskim w gruncie rzeczy nie była niezbędna Tuskowi - w końcu LiD, chodź na przeciwnym biegunie politycznym nie był bezpośrednim konkurentem Platformy w tych wyborach. Lewicy zdecydowanie bardziej były potrzebne punkty wyborcze po aferze "filipińskiej". Niemniej jednak debata Tusk vs. Kwaśniewski dała obu liderom, coś nieocenionego w ostatnich dniach kampanii - rozgłos w mediach. Przez cały poniedziałek i wtorek nie mówiło się o niczym innym jak właśnie o debacie. Patrząc jednak na wyniki, można dojść do wniosku było już za późno na to, żeby LiD mógł się pozbierać i wrócić do gry. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że sporo osób (nawet tych z którymi rozmawiałem) była rozdarta pomiędzy PO i LiD (mimo iż są to dwie różne partie, o zupełnie różnych poglądach i programach!). Śmiem twierdzić, że właśnie ta niezdecydowana część miała kluczowe znaczenie w tych wyborach. Co mogło przesądzić o tym, że ci ludzie ostatecznie oddali głosy na PO? Może nie jest to tyle wina samej afery "alkoholowej" co reakcje działaczy Lidu na nią, przypominające "kolesiostwo" z czasów rządów SLD, kiedy to posłowie murem bronili takich osób jak Jagiełło, Pęczak, czy Oleksy (po stwierdzeniu kłamstwa lustracyjnego przez sąd). Doliczmy do tego trzydniową nagonkę mediów na lewicę i głuchy odzew LiDu i mamy powód dlaczego część elektoratu "odpłynęła" im do PO i w mniejszej części do PSLu. Poza tym dużym błędem Kaczyńskiego było skupienie się w kampanii na walce z "układem". Choć na początku to funkcjonowało, później zaczęło już nieco drażnić i gdy premier wystąpił w poniedziałek w programie "Teraz My" w TVN, był już karykaturą samego siebie. PiS powinno było na końcu kampanii skupić się na tym co zamierza zrobić, bo tego niewątpliwie zabrakło i to właśnie kontrastowało z "wizją cudu" Donalda Tuska. Prawdopodobnie gdyby kampania potrwała jeszcze przynajmniej tydzień, wynik mógłby być zupełnie inny (bardziej niekorzystny dla PO, z korzyścią dla LiD). Cóż, w ostatnich wyborach podobny splot wydarzeń zadecydował właśnie o tym, że to PiS wygrał wybory.
czlek.prawy
O mnie czlek.prawy

Jak gdzieś jedzie czołg, a ludzie ostrzeżeni się nie usuwają – to ich prawo. Wolny człowiek w wolnym kraju ma prawo dać się rozjechać. Na tym polega liberalizm. -JKM "The trouble with socialism is that you eventually run out of other people’s money."- Margaret Thatcher Pisz ! flash3r@gazeta.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka