Podsumowań kampanii przez miniony tydzień było już wiele. Ja postanowiłem wyłonić największe bzdury ostatnich wyborów.
1. Przykucie się kandydata na posła samoobrony do hydrantu.
dokonania pana Wójcika Najwyraźniej kandydat na posła myślał, że "ciemny lud" nie zorientuje się, że jego akcja w proteście przeciwko zwolnieniom w szpitalach jest tylko elementem kampanii wyborczej. Cel może i szczytny ale w środku kampanii wyborczej pachnie -zgniłą- kiełbasą wyborczą. Ten sam kandydat zorganizował wcześniej, równie chybioną akcję "pieprzenia kaczek".
Niewątpliwie pan Wójcik osiągnął jeden cel - pojawił się w mediach. Dzięki temu ludzie dowiedzieli się na kogo NIE głosować Całe szczęście, że charyzmatyczny karierowicz nie wszedł do sejmu.
2. Filipińska choroba Kwaśniewskiego
Na temat choroby b. prezydenta napisano już chyba wszystko, więc ograniczę się do minimum: I. Symptomy Choroba pierwszy raz zaatakowała na Ukrainie:
Ponieważ LiD i prezydent to ludzie dumni, więc do słabości się nie przyznają. Stąd wielkie poświęcenie Kwaśniewskiego, który zwalił całą niedyspozycję na parę kieliszków wina, ukrywając -bohatersko- swoje schorzenie. Niestety schorzenie znowu dało o sobie znać w Szczecinie :
Dalsze utrzymywanie w tajemnicy niebezpiecznej choroby stało się niemożliwe i cała Polska poznała straszną prawdę. II. Leczenie Wobec bezradności współczesnej medycyny, b. prezydent musiał udać się z pomocą do szamanów filipińskich, wprawionych w walce z "filipinką". Szamani zalecili stosowanie niezwykle silnych tabletek, które mogą upośledzać okresowo ośrodki równowagi i mowy. III. Rekonwalescencja Na szczęście kampania już za nami i Aleksander Kwaśniewski może spokojnie odbudować swoje zrujnowane zdrowie.
3. "Prawdopodobnie najlepsza partia na świecie"
Takim oto sloganem reklamowało się w pierwszych tygodniach PSL. Nie chcę nawet wiedzieć gdzie i przy jakich trunkach pojawił się ten pomysł.
Na szczęście przedstawiciel marki w Polsce, zna się tak samo na żartach jak sztab kampanii i podziękowało za darmową reklamę.
4. Odpowiedź PO na "salony" PiS
Platforma zapowiadała mocną odpowiedź i uderzenie w prezydenta. Mniej niż 24 godziny od premiery spotu PiS, światło ujrzała taka oto reklama:
...która okazała się klonem spotu PiS. Na dobrą sprawę gdyby nie "Leszek", w "kontaktach" na telefonie, można wziąć ten spot za reklamę wyborczą Prawa i Sprawiedliwości.
Jeszcze zabawniejsze jest to, że PO w krótkim czasie zrezygnowała z emisji tej reklamówki, po tym jak PiS zaczęła publicznie rozważać możliwość podania PO do sądu, za plagiat.
Przysłowiowa "kula w płot".
5. Przede wszystkim profesjonalizm...
...a tego nie można odmówić Arkadiuszowi Kubikowskiemu, który przygotował reklamówkę na miarę XXI wieku. Prawdziwy marketingowy majstersztyk. Jest tu wszystko - beznadzieja, łzy, dramatyzm i w reszcie światełko w tunelu.
Mile widziane inne przykłady bzdur w wyborach 2007 :)
Jak gdzieś jedzie czołg, a ludzie ostrzeżeni się nie usuwają – to ich prawo. Wolny człowiek w wolnym kraju ma prawo dać się rozjechać. Na tym polega liberalizm. -JKM
"The trouble with socialism is that you eventually run out of other people’s money."- Margaret Thatcher
Pisz ! flash3r@gazeta.pl
Komentarze
Pokaż komentarze (1)