Prixo Prixo
160
BLOG

DEMOKRACJA, PRAWO DO ZYCIA I NIEZALEŻNOŚC DZIENNIKARSKA/PUBLICYS

Prixo Prixo Polityka Obserwuj notkę 6

Zastanawiałem się cały dzień nad nagonką wycelowaną w stronę Pana Pospieszalskiego i trochę nie rozumiem z czego ona wynika. Podobno w Polsce mamy ustrój demokratyczny i niezależność dziennikarską/publicystyczną, czy aby na pewno ?. Nagonka na Pana Pospieszalskiego daje dużo do myślenia i skłania do refleksji nad wyjaśnieniem tego, "Czym jest demokracja -niezależność dziennikarska/publicystyczna i czy może ona mieć różne standardy ?".

 

    Nagonka na Pana Pospieszalskiego polega na tym, że publicysta w demokratycznym kraju, bez zbędnych nacisków, zapragnął poruszyć temat ofiar wojny niedemokratycznego kraju jakim jest Rosja z jedną z republik "Czeczenią". Padło wiele oskarżeń, czarnych wizji i konsekwencji emisji tego programu, co zaskakujące nie tylko ze strony Rosji, ale i Polskiej opinii publicznej (w mniejszym, bądz większym stopniu). Z czego wynika krytyka po emisji tego programu i o co w tej krytyce tak na prawdę chodzi ?. Część osób twierdzi, że program jest politycznym zamówieniem, a część, że jest to zwykła"głupota" Jana Pospieszalskiego. Czy w kraju demokratycznym jakim jest "podobno" Polska, demokracja polega na tym, że wszelkie emisje programów niezależni dziennikarze, mają konsultować z władzami wszystkich krajów na świecie, by ich nie urazić i dopiero wtedy prezentować opinii publicznej niekontrowersyjne tematy w imię "miłości i tolerancji" ?. Czy w kraju demokratycznym niezależność dziennikarska-publicystyczna ma się utożsamiać z "niezależnością" dziennikarską-publicystyczną w Rosji, czy może jednak w Polsce nie powinno się ingerować w prezentowanie niewygodnych faktów ?.
 

    Mieliśmy już przykład podobnych nacisków ze strony Chińskiej Republiki Ludowej i nacisków na Papieża Benedykta XVI i jego spotkania z Dalajlamą, które jak wiemy nie doszło do skutku z powodu tych nacisków i gróżb o pogorszenie stosunków Watykanu z Chinami. W którą stronę dąży niezależność nie tylko dziennikarska-publicystyczna, skoro naciski-grożby ze strony niedemokratycznych państw są mocniejsze-efektywniejsze, niż głos osób walczących o demokrację i prawa człowieka ?. Czy demokracja i niezależność zaczyna się uginać pod tupotem takich krajów ?. Czy walka o demokratyczne standardy, stała się tylko nic nieznaczącym sloganem i została zastąpiona podwójną moralnością i różnymi standardami w imię walki przede wszystkim o interesy i zyski ?.
 

    Jak ludzie żyjący w demokracji mają odbierać sygnały nacisków na dziennikarzy-publicystów, by nie pisali-emitowali programów o łamaniu demokracji i mordach na niewinnych ludziach ?. Czy "nieszczere" dobre stosunki dyplomatyczne między jakimiś krajami powinny przesłaniać nam rzeczywistość i krzywdy ludzi w imię politycznej poprawności ?. Czy kraje mordujące niewinnych ludzi w XXI wieku zasługują na to, by prowadzić z nimi politykę z klapkami na oczach pomimo krzywd niewinnych ludzi ?. Czy w XXI wieku poprawność polityczna stoi wyżej, niż godność, honor i prawo do życia niewinnych ludzi ?.
 

    Rozumiem, że według niektórych ludzi poprawność polityczna wymaga tego, by w pewnych przypadkach wpływać na niezależność dziennikarską-publicystyczną w imię tych interesów ?. Czy aby próbujemy kierować się dobrymi standardami i czy rzeczywiście są one na miejscu ?. Czym jest "udawana" miłość między sąsiadami, skoro jeden z tych sąsiadów każdego dnia morduje niewinnych ludzi ?. Jak trzeba być pustym i bezdusznym, by nie reagować w takich sprawach w imię "udawanej miłości" miedzy krajami.


    Władze w Rosji nie potrafią chyba pojąć tego (co mnie zresztą nie dziwi), że dziennikarska-publicystyczna niezależność polega na prezentowaniu tego co się chce i o kim się chce, a żadna władza nie ma prawa ingerować w tą niezależność. Jak się ma program publicystyczny i emisja do polityki międzynarodowej i o co chodzi Rosji w grożbach kierowanych wobec Polski i ponownych ochłodzeniu wzajemnych relacji ?. Czy te słowa miały na celu wpłynięcie mające na celu sprężenie się obecnej władzy do przejęcia mediów TV Polskiej, by już żaden dziennikarz-publicysta w imię politycznej poprawności nie ważył się głosić mordów na niewinnych ludziach w tym dzieciach, by w sztucznych stosunkach między krajami można było rozmawiać o mięsie ?.

 

CZY PADLINA, ROPA, GAZ W XXI WIEKU SĄ WIĘCEJ WARTE, NIŻ ŻYCIE BIEDNYCH LUDZI W TYM NIEWINNYCH DZIECI, KTÓRE CODZIENNIE SĄ OKALECZANE I MORDOWANE W CZECZEŃSKIEJ REPUBLICE PRZEZ WOJSKA FEDERACJI ROSYJSKIEJ I CZY GŁOSZENIE TEGO JEST CZYMŚ NAGANNYM ?.


POLITYCZNA "SZTUCZNA" MIŁOŚĆ, CZY PRAWO DO ŻYCIA NIEWINNYCH LUDZI ?. CO JEST WAŻNIEJSZE W XXI WIEKU I JAK MOŻNA UDAWAĆ, ŻE SIĘ TEGO NIE WIDZI W IMIĘ "CHOREJ, NIEZROZUMIAŁEJ" POPRAWNOŚCI POLITYCZNEJ ...

 

 

Prixo
O mnie Prixo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka