Czyżby w związku z owym przekonaniem Kaczyńskiego - które dotychczas się nie spełniło - jego akolici sami postanowili przenieść się właśnie do Budapesztu, pod skrzydła przyjaciela zarówno prezesa Kaczyńskiego, jak i Putina - czyli Viktora Orbána ..?
Z mojej strony nie mam nic przeciwko temu - oby jak najwięceej PiSolubów znalezło się tam jak najszybciej .. z biletem w jedną tylko stronę!!! ~~
Komentarze
Pokaż komentarze (3)