- tragifarsa, czy błazenada w wykonaniu PiSgwarka?
Konfucjusz - szlachetny (człowiek) pamięta o konsekwencjach prawnych, prostak myśli jedynie o względach.
Gdy - w średnim wieku - pewien pan
- z postawy "gruba beka",
wlazł był po uszy w prawny chłam
- zechciał udawać greka .. Wymyślił sobie (raczej nie sam)
- wmontować innych w "zamachu stan"
Tacy - jak ten tu - prokuratorzy,
uzależnieni - po prostu chorzy
na posłuch innym, od których władzę
niegdyś dostali - zlizują sadze
z piekielnych ustaw, po to przyjętych,
by bronić swoich kumpli przekręty .. Polska nie może dojść normalności,
bez rozliczenia podobnych gości .. P.S - obrazek przedstawia ulubionego zwierzaka panprezesa wszystkich prezesów .. P.S 2- tekst wyglądałby o wiele ładniej z przerwami pomiedzy strofami, lecz wtedy tam bezczelnie wchodzą reklamy ..
Komentarze
Pokaż komentarze (4)