.
Domowy kundelek, na króciutkiej smyczy
z kagańcem na pyszczku - cóż może?
Poszczekać, poskakać, nieco się oddalić
- gdy czasem mu zdejmą obrożę.
.
Lecz taki porządków na swoim podwórku
pilnować nie chce i nie umie.
Co pan jemu każe, to musi wykonać
- bez tego świat miły mu runie.
.
Zabiorą gotowe żarełko spod nosa
- wygonią też z domu niedługo.
Spoglądać na niego będą już z ukosa
- choć wciąż pozostanie sługą...




Komentarze
Pokaż komentarze