Prof. Maryan Prof. Maryan
42
BLOG

O „współczynniku sadurskości dochodów”

Prof. Maryan Prof. Maryan Polityka Obserwuj notkę 4

Prof. Sadurski swoim śródnocnym postem zadziwił mnie tak, że po umieszczeniu szybkiego komentarza i ułożeniu zwłok pod kołdrę długo zasnąć nie mogłem, przez co mocno spóźniłem się do biura. Pal sześć, odrobię wieczorem (również czas poświęcony pisaniu tej notki).

Ciekawi mnie w samej osobie Sadurskiego jeden parametr. Parametr natury ekonomicznej, który dla ułatwienia nazwałem sobie „współczynnikiem sadurskości dochodów” (WSD).

Panie Profesorze! Proszę powiedzieć, ale szczerze, jaki procent Pańskich przychodów (czy też dochodów, rodzaj miernika sam w sobie nie ma szczególnego znaczenia, liczy się proporcja) stanowią zapłaty za Pańskie produkty czy usługi dokonywane przez osoby, które przekazują Panu dobrowolnie własne środki finansowe, a nie przez dysponentów rozmaitych funduszy czy budżetów, którzy „parcelują cudze”?

Panie Profesorze! Czy przypadkiem nie działa Pan wedle specyficznie pojmowanej zasady volenti non fit iniuria? „Volenti” realizowane w Pańskich serwilistycznych opiniach, brak „iniurii” realizowany poprzez wpływające na Pański rachunek fundusze czy też z rozmaitych „euroinstytutów”, „eurowydziałów”, „eurouniwersytetów”, czy też z „euroszczekaczek” medialnych.

Panie Profesorze! W jaki sposób i komu Pańska praca przysparza dobrobytu? Jaką wartość dodaną przynosi? W jaki sposób wpływa na powiększenie PKB, w szczególności PKB naszej Ojczyzny (bo chyba, mimo wszystko, mamy wspólną)?

Ukłony od „nieco” innego profesora – mój WSD oscyluje może wokół 3-4%. Wierzę, że Pański jest bliski setki.

wojciechsadurski.salon24.pl/129104,klaniam-sie-irlandczykom-beretem-do-ziemi

Akcja SEAWOLF - konkretny wymiar pamięci.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka