92 obserwujących
499 notek
326k odsłon
  109   2

O powieści Lis Le Roman [Rzeszów 2021] kilka słów

                                     image


Roman Lis mieszkający od 1988 w Paryżu prozaik, przysłał mi dzisiaj swoją książkę "Instytut Hegemonii Człowieka". Wydanie w bardzo udanej awangardowej typografii Podkarpackiego Instytutu Książki i Marketingu w Rzeszowie ma 584 strony.

Książkę można czytać rozdział po rozdziale, można jak się chce: sprzyja temu mozaikowy układ rozdziałów, jedne większe inne niewielkie. Jest to wygodne dla czytelnika.

Ponieważ linkuję pod notą duże partie tekstów Romana Lisa dostępne w sieci, to co napiszę będzie luźnymi uwagami do tekstu. Lub obok tekstu. Może glossami do każdego powstającego w tej chwili tekstu prozatorskiego lub poetyckiego?


Lis Le Roman jest eksperymentem językowym, wielowarstwowym. Zawiera też kilka projektów artystycznych, na granicy snu i rzeczywistości. Jak np. Loża Wolnomalarska - szpachla i pędzel /a nie cyrkiel i młotek jak w loży wolnomularskiej/, badania nad możliwością wytworzenia sztucznego boga, badania nad reinkarnacją, analiza światów sennych. Ma dużą dozę surrealizmu, w czym widać już klimaty francuskie, czy paryskie.

Dla ludzi mieszkających w Przemyślu lub pochodzących z Przemyśla, Bieszczad, książka jest ciekawa też z powodów językowych - używa zbitek językowych charakterystycznych dla tamtych terenów, i polskich i ukraińskich. Więc te już relikty językowe, lub nadal żywe, są szalenie ciekawe.

Również dla mnie: w 1972 znaleźliśmy się w gronie 5 absolwentów liceów przemyskich Słowackiego i Broniewskiego na KUL w Lublinie, i określono nas natychmiast "tajojkami", gdyż używaliśmy typowego dla przemyślan zwrotu "ta joj".

"Ta joj, ta Parmenides wielkim filozofem był".

Potem w kindersztubie uniwersyteckiej ta sympatyczna gwara przemyska /przemysko-lwowska/ została zapomniana.


Ponieważ Józef Kurylak z Krakowa napisał większą recenzję, typowo literacką, która będzie opublikowana 4 sierpnia 2021, w miesięczniku NASZ PRZEMYŚL, postanowiłem wyselekcjonować kilka tematów, które w mojej opinii są ciekawe lub ważne. A które korespondują z moim wieloletnim przeszukiwaniem nocami i dniami sieci Internet i surfowaniem /2005 -2021/.


W latach tych poznałem szereg świetnych obrazów świata, pięknych, dziwnych lub nawet niezrozumiałych, a moja wiedza o świecie rozszerzyła się do bardzo dużych rozmiarów.

Więc to co napiszę będzie kilkoma planami szerszymi dla lektury Lis Le Roman, a i nie tylko. Przyda się też do analizy innych tworów literackich.


obraz 1: Kaukaz, góry Kaukazu


Ciceron rzymski filozof / I wiek pne./ w swoich pismach filozoficznych sprawozdaje, że miał w swoich rękach pisma z gór Kaukazu które miały 122.000 lat i 202.000 lat i ręczono za ich wiarygodność. Dlaczego nie mielibyśmy mu nie wierzyć? Grek Diogenes Laertios / III wiek ne./ w swojej historii filozofii greckiej podaje, że Hefajstos egipski kapłan żył 51.000 lat temu i podaje dokładną ilość zaćmień słońca i księżyca od tamtego czasu. Ciceron jednocześnie powiedział znamienne słowa: "Akademicy czujemy rozpacz z powodu ludzkiego poznania". Cytuje je Ortega y Gasset w "Wokół Galileusza".

Więc już wtedy stan ludzkiej kondycji był nienajlepszy. Dzisiaj w 2021 widzimy inny obraz: globalnej pandemii której koniec jest nieodgadniony, a która podważa sens wszystkich dotychczasowych utopii społecznych.

Dlaczego więc wszelkie inne projekty, na przykład artystyczne miałyby być gorsze? Bertrand Russel wysunął w 1956 roku program wytworzenia sztucznego człowieka, trwają projekty wytwarzania sztucznych wszechświatów /'celem nauki jest tworzenie sztucznych wszechświatów': Halpern/. Więc dlaczego idea Lis Le Roman wytworzenia sztucznego boga miałaby być głupia lub gorsza. A światy senne gorsze od realnych?


obraz 2: Egipt, starożytny Egipt


Z przedwczorajszych chyba lektur, wynika, że świat pożądany - wymarzony, wyśniony - nie jest wadliwy. Jest jednym z 3 światów rozważanych w starożytnym Egipcie: świat realny, świat umarłych i świat wymarzony:

1/ Świat marzeń, świat wymarzony /zaświaty/,

2/ obok świata realnego,

3/ i obok świata usprawiedliwionych i bóstw.

Świat marzeń, zaświaty, był wyobrażony lub zapisany w szeregu wielkich tekstów hieroglificznych /glifami - obrazami/ i dla przeciętnych śmiertelników był niedostępny.

Przenikanie, mimo dystansu koniecznego, tych trzech światów było już obecne w starożytnym Egipcie. I funkcjonowało równolegle. Można zaryzykować twierdzenie, że duża część literatury i poezji mieści się w kategorii światów wymarzonych, estetycznych, artystycznych, jako inna opowieść. I od reportaży "jeden do jednego" i dokumentacji z Realu, i od operujących pewnikami opowieściach o bóstwach i usprawiedliwionych.


obraz 3: Konstruktor, idea Konstruktora


Idea Konstruktora zawarta na s. 204 jest obecna w jednej z poważnych teorii naukowych prof. Davida Deutscha. Osobiście myślę, że teoria Prof. Deustcha jest ona rozumiana jako Konstruktor - Arche całego Kosmosu. W ścisłym sensie sensie ewolucyjnym. W którymś z eseistów amerykańskich wyczytałem, że Darwin rozumiał ewolucję na poły mistycznie jako "głęboką przejrzystość". No, jest to szalenie ciekawe.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale