Promiss
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć we wszechświecie. Ludzie nie przyciągają tego, czego chcą, ale to, czym są...
29 obserwujących
512 notek
643k odsłony
  227   1

Notka ani o kowidzie, ani nawet o wojnie, choć tu bym nieco polemizowała

Promiss
Promiss

Siedzę sobie jakiś czas temu całkiem spokojnie w aucie na Placu Zamkowym i czekam na grupę.
Po kilku minutach telefon:
- Pani przewodnik, już jesteśmy!
- Cieszę się okrutnie - odpowiadam, ale jeszcze określcie waszą lokalizację, bo coś jakoś na placu was nie widzę.
Pilot rzuca:
- ustawiłem grupę przy zaporze.
Jestem już znana z intrygujących ciągów myślowych i dywagacji, więc nic dziwnego, że mój umysł wpada w myślowy dysonans i dochodzi do wniosku, że najbliższa zapora jest przy Zalewie Zemborzyckim i gdzie oni się na miłość boską powlekli????
Z przerażeniem mówię do pilota: - przy zaporze? Jakiej zaporze????
(wpadło mi do głowy, że może nie znam wszystkich zapór w Lublinie)
Nieco zdziwiony pilot odrzeka:
- no, przy "Zaporze" - majorze Dekutowskim.
Pomnik stoi parę metrów od miejsca, gdzie zaparkowałam wtedy auto.


Konkluzja rodzi się następująca:
Jak dobrze, że w obecnych czasach wszystko można zwalić na kowidowe zaciemnienie...


P.S. Dotarło do mnie właśnie, że przecie kowida już nie ma, choć ważkie konsekwencje w postaci zgupnięcia, nie tylko Promisa, się niewątpliwie ostały.

Tek

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości