Dawno temu wielka "fisza"
dzierzac w lapach ludzkie losy
zapodala mysl takowa ;
"nie jest wazne jak glosuja , wazne jest kto liczy glosy"
Siedem dekad kilka nacji
zylo w lapach "towarzyszy"
Na wyborach w stu procentach
wszyscy byli jednomyslni.
Az elektryk jeden bystry zasial ziarno demokracji.
Lat minelo co niemiara
i nastala demokracja
na wzor przodkow nowi rzadcy
wpadli na rzecz jeszcze cwansza
Wymyslili w miejsce "fiszy" -- ,opozycje i premiera.
Zeby nie wiem jak glosowac
na szalone obiecanki dla gawiedzi
zeby nie wiem jak optowac
ich autobus przepelniony , naprzod jedzie
tylko za wolantem , coraz inny siedzi.
przemyslaw moszczynski
33
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)