Ja mniejszość narodowa. W odpowiedzi panu Kutzowi i jemu podobnym.
Oglądając kiedyś telewizję i skacząc jak zwykle po kanałach natrafiłem na dwie gadające głowy i już miałem przerzucić na następny kanał kiedy moją uwagę przykuło pytanie zadane przez dziennikarza swojemu rozmówcy a brzmiało ono tak : kim pan jest. ?. panie i tu padło nazwisko tego pana. Człowiek któremu zadano to pytanie był już starszym mężczyzną i jakimś znanym socjologiem i posłem na Sejm. Był mi znany z telewizji, bo to był człowiek który właśnie miał w mediach swoje pięć minut. Tym bardziej więc moje zainteresowanie odpowiedzią na tak postawione pytanie mnie zaciekawiło, bo choć człowieka znałem z telewizji to nic więcej o nim nie wiedziałem.
A odpowiedź tego pana na tak zadane pytanie brzmiała tak:
Jestem Żydem wyznania Mojżeszowego obywatelem tego kraju.
Ja po usłyszeniu odpowiedzi na to pytanie poczułem się tak jak bym właśnie dostał potężnego kopa w krocze. A w żołądku poczułem ciężki, zimny kamień i rozchodzący się po całym ciele zimny nie przyjemny chłód. A moje samopoczucie było takie jakby właśnie ktoś napluł mi w twarz, a ja musiałem powiedzieć że pada deszcz. Ze smutkiem i niesmakiem przeżuciem program na inny kanał .
Kiedy więc półtora roku później znów skacząc po kanałach natrafiłem na podobny program znów poczułem to nie przyjemne uczucie i od razu przerzuciłem telewizor na następny program. Ale gnany jakąś nadzieją na jakiś cud i że może tym razem to nie będzie już tak bolało wróciłem z powrotem na ten kanał. A program był o mniejszościach narodowych w Polsce. Program prowadził jakiś czarnoskóry dziennikarz. Tym razem rozmówcą tego dziennikarza był jakiś młody człowiek ze wschodniej Polski. A pytanie zadane temu młodemu chłopakowi przez dziennikarza było identyczne czyli: kim pan jest panie.?. . Ja czekając na tą odpowiedź aż się skuliłem w sobie, a w żołądku znów poczułem ten zimny kamień i ten nie przyjemny, zimny chłód w całym ciele. Ale stał się cud bo odpowiedź tego młodego chłopca na to pytanie brzmiała tak:
Jestem Polakiem pochodzenia Tatarskiego Muzułmaninem.
Ja po tej odpowiedzi tego młodego chłopca poczułem się jak w euforii. Znikło we mnie to nieprzyjemne uczucie chłodu, a zamiast tego pojawiło się przyjemne uczucie ciepła, braterstwa i wspólnoty. Miałem ochotę uściskać tego młodego człowieka i powiedzieć mu witaj bracie i przyjacielu i choć razem z nami budować ten nasz jedyny dom Polskę.
A dlaczego opisuję tą historię.?. Bo to jest bardzo pouczająca historia, która mówi o człowieku i narodzie.
Bo są ludzie i narody na tym świecie którzy zawsze i wszędzie nawet po wiekach mieszkania w danym kraju będą tylko jego obywatelami. Bo obywatelstwo to przywileje i korzyści i obywatelem się tylko bywa.
A Polakiem się jest, bo to przywilej, ale przede wszystkim zaszczyt i obowiązek.
161
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)