lader lader
110
BLOG

Ja autorytet

lader lader Polityka Obserwuj notkę 0

AUTORYTETY

W Polsce trwa dekada lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku. W akademiku jednej z polskich szkół wyższych już od paru dni na czwartym piętrze w pokoju sto dwa trwa libacja alkoholowa. Uczestnicy tej libacji powoli zaczynają tracić kontakt z rzeczywistością. Ich organizmy zatrute alkoholem i wycieńczone seksualną orgią są na krawędzi załamania. Pomiędzy uczestnikami tej imprezy zaczyna dochodzić do kłótni, bijatyki i totalnej demolki pokoju. I wtedy to jeden z lokatorów sąsiedniego pokoju nie wytrzymuje napięcia i skarży się w recepcji. Pracująca w recepcji pani Jadzia robi to, co w takiej sytuacji zrobić może wzywa milicję. I w taki to sposób przyczynia się do powstania jednej z najbłyskotliwszych karier politycznych a z czasem do jednego z większych autorytetów polskiej inteligencji popularnie zwanej wykształciuchami ( nie mylić z wykształceniem ).

 Dowódca patrolu skierowany na tą, interwencję zrobił to, co w takich sytuacjach robił zawsze to znaczy, że musiał zabrać awanturników do izby wytrzeźwień, a że w czasie, interwencji doszło do niezłego zamieszania to sprawa zaczęła żyć swoim życiem. I na zasadzie głuchego telefonu, że nie wiadomo czy to Kali ukradł czy Kalemu ukradli urosła w środowisku akademickim do anegdoty opowiadanej na każdej tego typu imprezie, których nie mało odbywało się codziennie w pokojach akademickich. I pewnie jak większość tego typu wydarzeń z czasem została by zapomniana w natłoku nowych wyczynów braci studenckiej gdyby nie to, że jeden z analityków zatrudnionych w siedzibie niemieckiego wywiadu w komórce zimującej się polskimi akademikami nie natrafił na notatkę operacyjną opisującą to wydarzenie, a w szczególności jego uwagę przykuło nazwisko jednego z uczestników tego wydarzenia. Rutynowo, więc postanowił sprawdzić czy aby nie da się wykorzystać tego wydarzenia w wojnie propagandowej z polskimi władzami. Po sprawdzeniu okazało się, że był to strzał w dziesiątkę.

 Otóż okazało się, że jedno z nazwisk z uczestników tego wydarzenia ma przeszłość polityczną i można wykorzystać to przedstawiając go jako osobę prześladowaną za działalność polityczną. Po zatwierdzeniu jego propozycji machina propagandowa poszła w ruch. I od tej pory zachodnie media dzień po dniu zaczęły tworzyć legendę tego wiecznego studenta, będącego na najlepszej drodze na alkoholika, jako opozycyjnego bojownika o wolność i demokrację. I trzeba przyznać, że robiły to tak skutecznie, że uwierzyli w to nie tylko ludzie sprzeciwiający się ówczesnej władzy, ale też sama władza przyczyniając się do uwiarygodnienia tego drobnego pijaczka, który był na najlepszej drodze do skończenia tam gdzie było jego miejsce, czyli w rynsztoku.

 I tak to dzięki recepcjonistce z domu akademickiego i analitykowi obcego wywiadu polskie media i polskie elty jak mówił pewien polski prezydent i polskie wykształciuchy jak mówił pewien marszałek polskiego sejmu mają swojego idola, przewodnika i nauczyciela demokracji. Więc nie ma się, co dziwić, że zarówno tak zwane wolne media jak i tak zwane elty zachowują się tak jak ich idol, nauczyciel i przewodnik jak by dopiero, co wyszli z meliny. Jaki nauczyciel tacy i uczniowie.

 Uczestnik imprezy
 

lader
O mnie lader

Prostolinijnny, a do tego jeszcze skrajny dyslektyk, który rwie się do pisania.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka