Ja i niezawisłość sędziowska.
Oglądając relację telewizyjną z ogłoszenia wyroku w sprawie gangu Pruszkowskiego musiałem na chwilę wyłączyć głos w telewizorze i patrząc tak na Panią sędzinę zobaczyłem twarz kobiety której wyraz już kiedyś widziałem w podobnych okolicznościach.
A ta twarz nawet bez głosu mówiła wszystko. Była to twarz kobiety pozostawionej samej sobie przed zadaniem które ją przerastało i któremu nie może podołać żaden człowiek.
Bo żaden pojedynczy człowiek nawet uzbrojony przez prawo, w takie uprawnienia jakie ma sędzia, po przeczytaniu tych akt nie jest na tyle silny aby stawić czoło tej przerażającej wiedzy jaka bywa zawarta w tych aktach i decydować w takim przedziale ( od nie winny do dwudziestu pięciu lat pozbawienia wolności, a nawet o dożywotnim pozbawieniu wolności ) o życiu nawet najgorszego człowieka.
Taki obowiązek nałożony na sędziego jest ponad siły nawet na najbardziej zahartowanego i doświadczonego człowieka.
Bo o wysokości kary i sposobie jej wykonania za popełnione przestępstwa powinno decydować precyzyjnie napisane prawo. A sędzia powinien na podstawie przedstawionych dowodów i zeznań świadków decydować tylko o tym czy dane prawo zostało naruszone czy nie.
A prawo powinno być PROSTE, LOGICZNE, ZROZUMIAŁE i WYKONALNE i tak napisane jak regulamin w cesarskim wojsku. Że powinien móc go zrozumieć nawet najgłupszy człowiek który ma go przestrzegać.
273
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze