Ja wyborcca.
Ja Polak z urodzenia i wyboru, który uważa , że jednostka we współczesnym świecie nie znaczy nic. A tylko wspólnota może zagwarantować przetrwanie jednostce.
Postawiony przed koniecznością wyboru i mając wybór między dżumą a cholerą.
To jest pomiędzy " Polską PO „ , czyli Polską kłamstwa, fałszu, obłudy i cwaniactwa. Polską patologii, zboczeń i dewiacji. Polską ludzi bez idei. Gdzie mieć jest ważniejsze od być. I Polską różnej maści wykształciuchów i lodziarni.
A " Polską PiS " ponurą, podejrzliwą, nie ufną, partią przywódców mściwych i nie nawistnych odwołujących się do przeszłości i utopijnych idei i zachowań, którzy zawłaszczyli, zdegenerowali i ośmieszyli pojęcie patriotyzmu i miłości do Ojczyzny i Narodu.
A sam będąc za Polską ludzi prostych, prawych, uczciwych i otwartych. Tęskniących za Polską, gdzie obowiązują proste prawa i szlachetne obyczaje.
Otóż ja postawiony przed takim wyborem, a właściwie bez wyboru, bo obydwa te obozy są mi obce. Ale nie mając na razie innej alternatywy.
Muszę z bólem serca opowiedzieć się, za Polską " PiS " może nie idealną, ale niosącą nadzieje. Bo PiS, to może i wróg, ale, taki, jakiś, nasz, swój i na " własnej piersi wyhodowany" taki, znany, swojski, Polski, po sąsiedzku.
A nie za " Polską PO „, obcą, podstępną, zakłamaną i daleką. Odnoszącą się z pogardą do wszystkiego co moje, twoje, nasze, Polskie, nawet z przyczepionym jak listek figowy poczciwym Komorowskim.
172
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)